Apel o rozwagę podczas kąpieli
Niedziela, 23 czerwca 2013 (08:40)Od początku maja w kraju utonęło 121 osób, z czego aż 17 w ciągu ostatniej doby – wynika z policyjnych statystyk. Osoby wypoczywające nad wodą powinny zachować ostrożność, rozwagę i korzystać ze strzeżonych kąpielisk.
– Bilans jest tragiczny. Wczoraj najwięcej osób utonęło w województwach: mazowieckim, lubuskim, łódzkim i zachodniopomorskim – mówi rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak.
W okresie wakacji rusza kolejna edycja akcji społecznej „Pływam bez promili” współorganizowana przez Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Celem kampanii jest rozpowszechnianie wiedzy o niebezpieczeństwach, jakie wiążą się z kąpielą, pływaniem i uprawianiem sportów na obszarach wodnych po wypiciu alkoholu.
Ratownicy apelują o rozwagę i przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa podczas wypoczynku nad wodą. Dzieci powinny kąpać się tylko pod opieką dorosłych w nadmuchiwanych kołach lub rękawkach – najlepiej w odblaskowych, dobrze widocznych kolorach. Należy także zawsze sprawdzać sprzęt wypożyczany do pływania – m.in. łodzie, kajaki. Zobaczmy, czy nie ma żadnych dziur, czy nic nie przecieka, czy wiosła są sprawne, a w wyposażeniu jest wystarczająca liczba kamizelek.
– Alkohol, nawet w niewielkiej ilości, zwiększa zagrożenie utraty równowagi, przeszacowania swoich możliwości w wodzie lub utratą sił przy jednoczesnym znacznym ograniczeniu umiejętności rozpoznania i oceny stopnia niebezpieczeństwa. Wejście do wody, nawet po wypiciu niewielkiej ilości alkoholu w upalny dzień, może skończyć się tragicznie – przestrzega Jerzy Telak, prezes WOPR.
Każdego roku w Polsce jest organizowanych wiele kąpielisk strzeżonych. Bezpiecznie można kąpać się, pływać i uprawiać sporty wodne tam, gdzie są ratownicy WOPR. Jak podkreślił Telak, do 99 proc. utonięć dochodzi w miejscach niestrzeżonych.
Na otwarte wody powinno wypływać się tylko z asekuracją. Należy też pamiętać, że dno morskie i rzeczne może się zmieniać. Nie powinno się skakać – w szczególności na głowę – do nieznanej, płytkiej wody. Trzeba też pamiętać, by nie wskakiwać do wody, gdy ciało nagrzane jest słońcem.
WOPR radzi także, aby gdy widzimy, że ktoś tonie, w pierwszej kolejności wezwać karetkę, dzwoniąc pod darmowy numer alarmowy 112, a następnie ruszyć z pomocą. O ile to możliwe, powinno się udzielić pomocy, nie wchodząc do wody, np. podać gałąź czy rzucić linę. W przypadku, gdy osoba jest za daleko, można podpłynąć na desce, kajaku, pontonie.
Akcję „Pływam bez promili” wspierają sportowcy, m.in. pływak, wielokrotny mistrz, olimpijczyk Paweł Korzeniowski, pływaczka, medalistka mistrzostw Europy Aleksandra Urbańczyk, była pływaczka, mistrzyni Europy Katarzyna Baranowska.
– Wchodzenie do wody po spożyciu alkoholu niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw. Można źle ocenić swoje siły i odpłynąć za daleko od brzegu, zachłysnąć się wodą lub może nas złapać skurcz. Należy pamiętać, że woda to żywioł, z którym nie ma żartów – podkreślił Przemysław Stańczyk, mistrz świata w pływaniu na 800 m z 2007 roku.
W 2012 roku w Polsce utonęło 436 osób, w tym ponad 70 proc. po wypiciu alkoholu. Rok wcześniej utonęło 396 osób. Z policyjnych statystyk wynika, że niedziela jest dniem, kiedy najczęściej dochodzi do śmiertelnych wypadków nad wodą.
IK, PAP