• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Przegrana siatkarzy z Francuzami

Sobota, 22 czerwca 2013 (07:55)

Polscy siatkarze przegrali w Rouen z Francją 2:3 (23:25, 25:21, 25:22, 21:25, 11:15) w trzecim występie w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Rewanż odbędzie się w niedzielę w Tuluzie. Biało-Czerwoni wcześniej dwukrotnie ulegli Brazylijczykom.

Polacy do walki z Francuzami podchodzili po niemal dwutygodniowej przerwie. Spędzili ją w Spale, mocno trenując. Wcześniej dwukrotnie bowiem ulegli Brazylijczykom.

Piątkowy mecz rozpoczęli jednak bardzo nerwowo. Często bez pomysłu, a wiele szkody wyrządził im Earvin Ngapeth. Biało-Czerwoni nie radzili sobie w polu zagrywki, za to Trójkolorowi zaimponowali wspaniałymi obronami i niemal od samego początku wygrywali. Na drugą przerwę techniczną schodzili, mając dwa punkty więcej. Pojawienie się Jakuba Jarosza w polu serwisowym sprawiło, że Polacy jeszcze doprowadzili do wyrównania 21:21. Końcówka należała do gospodarzy, którzy wygrali 25:23.

Całkowicie inaczej wyglądały kolejne partie, w których z dobrej strony pokazał się duet Zbigniew Bartman i Bartosz Kurek. Obaj popełniali błędy, ale znacznie mniej niż w pierwszym secie, co sprawiło, że Polacy szybko odskoczyli przeciwnikom na kilka punktów.

W drugiej partii ostatni punkt podarował Biało-Czerwonym świetnie prezentujący się na początku rywalizacji Ngapeth, który zaserwował na aut i Polacy wygrali 25:21. W kolejnym secie końcówka była bardziej nerwowa, bo po wysokim prowadzeniu 16:12 przewaga zmalała nawet do jednego punktu. Podopieczni Andrei Anastasiego zachowali jednak zimną krew i Michał Winiarski zakończył na 25:22.

Czwarty set rozpoczął się od skutecznego ataku z krótkiej Marcina Możdżonka i wszystko szło bardzo dobrze. Biało-Czerwoni prowadzili już 16:11, kiedy pojawiły się kłopoty. Francuzi najpierw wyrównali 18:18, a przy wspaniałej zagrywce Benjamina Toniuttiego wyszli nawet na 22:18. To całkowicie załamało podopiecznych Anastasiego. Włoch próbował jeszcze zmian, ale zbyt późno. Polacy przegrali 21:25 i o końcowym wyniku musiał zadecydować tie-break.

Ten od samego początku nie ułożył się po myśli ubiegłorocznych triumfatorów Ligi Światowej. Przegrywali 2:6, a później 10:14. Gospodarze nie pozostawili złudzeń, że nadal są groźną ekipą i zwyciężyli 15:11.

Polacy nie wygrali jeszcze meczu w tej edycji LŚ. Po trzech spotkaniach mają dwa punkty.

W grupie A rywalizują jeszcze zespoły Brazylii, Argentyny, Bułgarii i USA.

Od tego roku zmieniła się formuła rozgrywania fazy interkontynentalnej. FIVB powiększyła liczbę uczestników z 16 do 18 i podzieliła ich na trzy grupy na podstawie rankingu. W turnieju finałowym, 17-21 lipca w Argentynie, wystąpi sześć drużyn: gospodarz, a także po dwie najlepsze ekipy z grup A (oprócz Argentyńczyków) i B oraz zwycięzca grupy C.

MM, PAP