• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Czym jest prawdziwy skarb?

Piątek, 21 czerwca 2013 (19:11)

„Miłość, miłosierdzie, służba, cierpliwość, dobroć, czułość” to „przepiękne skarby”, o których mówił Ojciec Święty Franciszek w czasie Mszy św. w kaplicy Domu Świętej Marty.

Jak poinformowała Katolicka Agencja Informacyjna, Mszę św. z Papieżem koncelebrował m.in. ks. kard. Francesco Coccopalmerio, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych, który przybył z grupą pracowników i współpracowników tej dykasterii. Wśród obecnych była również grupa pracowników bazyliki św. Jana na Lateranie.

Papież skupił swoją refleksję na czytaniach liturgii dnia, w szczególności wydobywając z fragmentu Ewangelii św. Mateusza (6, 19-23) „wątek przewodni”, który tworzą słowa „skarb, serce i światło”, i wyrażając pragnienie, aby „Pan odmienił nasze serca, abyśmy szukali prawdziwego skarbu i przez to stali się osobami pełnymi światła, a nie mroków”.

Pierwsze, co należy zrobić, wyjaśnił Ojciec Święty, to zapytać się: „Co jest moim skarbem?”. Oczywiście nie mogą nim być bogactwa, skoro Pan mówi: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, bo te na koniec zniszczeją”. Zresztą, podkreślił Papież, są to „skarby wątpliwe, te, które można utracić”; są to również „skarby, które musimy pozostawić, nie możemy zabrać ich ze sobą. Nigdy nie widziałem, aby za orszakiem pogrzebowym jechała ciężarówka służąca do przeprowadzki”, skomentował. A zatem, zapytał się, jaki skarb możemy zabrać ze sobą na końcu naszego ziemskiego życia?

Odpowiedź jest prosta: „Możesz zabrać to, co dałeś, tylko to. A tego, co zachowałeś dla siebie, nie można zabrać”. To są rzeczy, które mogą zostać skradzione przez złodziei albo które ulegają zniszczeniu bądź zostaną zabrane przez spadkobierców. Natomiast „ten skarb, który daliśmy innym” za życia, zabierzemy ze sobą po śmierci „i to będzie «nasza zasługa»”; albo lepiej, uściślił, „zasługa Jezusa Chrystusa w nas”. Także dlatego, że jest jedyną rzeczą, „jaką Pan pozwala nam zabrać”. Powiedział to wyraźnie sam Jezus do uczonych w Prawie, którzy chlubili się pięknem świątyni jerozolimskiej: „Nie pozostanie kamień na kamieniu”. To odnosi się również „do naszych skarbów, tych, które uzależnione są od bogactw, od władzy ludzkiej”.

Ale Jezus – zauważył Ojciec Święty – nie ogranicza się do krytyki; posuwa się krok dalej i dodaje: „Gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje”. Trzeba wziąć pod uwagę to, że „Pan uczynił nas, abyśmy go szukali, abyśmy go znaleźli, abyśmy wzrastali. Ale jeśli nasz skarb nie jest bliski Panu, nie pochodzi od Pana, nasze serce staje się niespokojne”. Przykład?

– Tak wiele ludzi, także my jesteśmy zabiegamy niespokojnie, aby coś mieć albo do czegoś dojść. I na koniec nasze serce się męczy, staje się leniwe, staje się sercem, w którym nie ma miłości – powiedział Ojciec Święty.

To jest, jak określił Papież, posługując się dobitnym obrazem, „zmęczenie serca. Pomyślmy: co ja mam? Zmęczone serce, które chce tylko zadowolić trzema lub czterema rzeczami, pokaźnym kontem w banku? Czy mam serce niespokojne, które coraz bardziej zabiega o sprawy Pana?” I tu wezwanie, aby „zawsze pielęgnować” ten niepokój serca.

Ponieważ sami nie możemy wiele uczynić; musi nam pomóc Pan, Ten, który obiecał: „Ja uczynię z waszych serc kamiennych serce z ciała, serce ludzkie”. A ponieważ jest to obietnica Pana, możemy prosić o tę łaskę: „Panie, odmień moje serce”. Z drugiej strony, „Pan nie może nic uczynić – przestrzegł Papież Franciszek – jeżeli moje serce jest przywiązane do skarbu ziemskiego, do skarbu egoistycznego, do skarbu nienawiści”, jednego z tych skarbów, z których „rodzą się wojny”.

MM