• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Polacy się obudzili

Piątek, 21 czerwca 2013 (18:54)

Z Kają Godek, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji”, rozmawia Izabela Kozłowska


Liczba 200 tys. podpisów pod projektem ustawy chroniącej życie wszystkich dzieci od poczęcia została przekroczona.

– Liczenie trwa. Na chwilę obecną mamy już ponad 200 tys. podpisów. Spodziewamy się ich znacznie więcej. Trudno powiedzieć, ile ich będzie, z pewnością wielokrotność stu tysięcy. Zbieramy podpisy i liczymy je dalej. Zbiórka podpisów była przeprowadzana nieregularnie. Początkowo do komitetu przychodziło kilka tysięcy dziennie. Obecnie liczba ta jest znacznie większa. Tydzień temu przekroczyliśmy wymagane 100 tys. podpisów. W tym tygodniu jest ich już ponad 200 tysięcy. Największej fali przesyłek spodziewamy się w przyszłym tygodniu.

Do kiedy zbierane będą podpisy?

– Jeszcze w niedzielę, 23 czerwca br., będą one zbierane na terenie całej Polski. Prosimy wszystkich koordynatorów i indywidualnych zbierających, by podpisy zostały zapakowane i wysłane do nas pocztą. Ewentualnie można dostarczyć je osobiście do naszej siedziby na ul. Grzybowskiej 37a lok. 25 w Warszawie.

Próg 100 tys. wymagany do tego, aby projektem zajął się Sejm, został już osiągnięty. Dlaczego chcą Państwo zebrać tych podpisów znacznie więcej?

– Mamy doświadczenie, że im więcej podpisów jest zebrane, tym bardziej na poważnie projektem zajmuje się Sejm. Dajemy wyraźny znak, że sprawa dotyka ogromnej części społeczeństwa. Im więcej podpisów, tym nasz głos jest silniejszy.

O czym świadczy tak duże zainteresowanie społeczeństwa Państwa projektem ustawy?

– Polacy dostrzegli, że skala aborcji dokonywanej na chorych dzieciach jest ogromna. To poważny problem dotykający całego społeczeństwa. Mamy taki pokutujący mit – powtarzany nawet w środowiskach konserwatywnych, katolickich – że Polska zasadniczo jest „zieloną wyspą”, w której nie ma aborcji albo prawie nie ma. Poprzez  działania nasze i innych ruchów broniących życia udaje się dotrzeć do świadomości coraz większej liczy Polaków, że problem ten jest i z każdym rokiem narasta. Z trudem do opinii publicznej przebija się informacja, że zabijane są dzieci nawet w szóstym miesiącu ciąży. Zauważamy, że coraz więcej osób zdaje sobie z tego sprawę. Jeżeli dowiadujemy się – bez względu na wyznanie i poglądy polityczne – że legalnie zabijane są sześciomiesięczne dzieci, to w naturalny sposób budzi to sprzeciw. Tak możemy poniekąd tłumaczyć dotychczasowy sukces naszej akcji. Ustawodawca dał nam narzędzie pozwalające na włączenie się w proces legislacyjny, więc z tego korzystamy.

2 lipca br. do Sejmu zostaną złożone wszystkie podpisy. Państwa kampania nie kończy się jednak  na zbiórce podpisów...

Nasze następne działanie będzie miało za cel uświadamianie i informowanie parlamentarzystów. Na spotkaniach i w czasie rozmów z posłami chcemy ukazywać prawdę o aborcji. Niestety, w mediach głównego nurtu trudno przebić się z informacją o okrucieństwie aborcji, jaka ma miejsce w Polsce. Często obraz ten jest fałszywy. Mamy do czynienia z przemilczaniem pewnych faktów. Widzimy pewne niedomówienia i komentarze mające na celu obrzydzenie naszego projektu. Ustawa chroniąca każde życie ludzkie jest dobra i będziemy to pokazywać posłom. Chcemy uświadomić posłów, jak wielkie poparcie ma projekt wśród naszego społeczeństwa, a jednocześnie ich potencjalnych wyborców.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska