• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Kresowy patriotyzm

Piątek, 21 czerwca 2013 (09:06)

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

 

Z ks. kanonikiem Andrzejem Stopyrą, proboszczem parafii św. Stanisława BM w Lubaczowie, współorganizatorem XIII Polskiego Festiwalu Pieśni, Piosenki i Poezji Patriotycznej „Bogu i Ojczyźnie” im. ks. kard. Władysława Rubina, rozmawia Mariusz Kamieniecki

 

Przed nami XIII Polski Festiwal Pieśni, Piosenki i Poezji Patriotycznej „Bogu i Ojczyźnie” im. ks. kard. Władysława Rubina. Skąd pomysł na tego typu imprezy i dlaczego Lubaczów?

– Lubaczów to miasto kresowe, które ciągle musiało walczyć o swoją polską tożsamość, szczególnie w XX wieku. Istnieje tu wiele organizacji kombatanckich, społecznych i kościelnych, pielęgnujących pamięć o pięknych kartach polskiej historii, o polskiej tradycji i kulturze. To ci ludzie, zaangażowani w społeczną działalność, zebrani w Biurze Rodziny Radia Maryja, postanowili przed 15 laty zorganizować w Lubaczowie koncert religijno-patriotyczny pod nazwą „A to Polska właśnie”. Po dwóch latach ten jednodniowy koncert przerodził się w dwudniowy Festiwal Pieśni, Piosenki i Poezji Patriotycznej „Bogu i Ojczyźnie”. Do organizacji festiwalu powołano Stowarzyszenie Narodowo-Patriotyczne „Rota”, którego prezesem od początku działalności jest Wojciech Mamczur. Festiwal został związany z parafią św. Stanisława BM.

Są środowiska, które w imię źle pojętego postępu chciałyby słowo „patriotyzm” wymazać z naszego języka, a przede wszystkim ze świadomości Polaków. Dlaczego patriotyzm nie jest w modzie?

– Sam się często zastanawiam, dlaczego tak jest. Dlaczego wielu ludzi z tzw. elit nie jest zainteresowanych promowaniem patriotyzmu, postaw miłości Ojczyzny. Dlaczego rządzący robią wszystko, aby nasi rodacy o przekonaniach narodowo-patriotycznych musieli dobijać się o swoje prawa do obecności w przestrzeni publicznej, dlaczego szkoła nie ma programów, które podejmowałyby edukację patriotyczną. Żyjemy w czasach globalizacji nie tylko gospodarczej, w czasach ogólnoświatowych tendencji liberalizmu i relatywizmu, dla których patriotyzm, czyli miłość do Ojczyzny, jest przeżytkiem, reliktem przeszłości. Tendencje te bardzo się nasiliły, gdy rozpoczęto kampanię promującą wstąpienie Polski do Unii Europejskiej, gdy w programach szkolnych i medialnych zaczęto promować otwarcie na Europę, na świat, na inne wartości niż te, które były pielęgnowane w naszej polskiej tradycji, a są zakorzenione w nauce Kościoła i w Dekalogu. Wiele środowisk, tzw. nowoczesnych i postępowych, rozpoczęło propagandę mówiącą, że ci, którzy stoją na straży tradycji i wartości takich jak patriotyzm, to ludzie zacofani, niepostępowi, zamknięci na nowoczesny świat, stanowiący ciemnogród. Takie opinie, nieprawdziwe i nieetyczne, muszą boleć i ranić.

Co można zrobić, żeby jeszcze bardziej spopularyzować ideę patriotyzmu?

– Bogu dzięki, że mamy jeszcze sporą grupę nauczycieli, katechetów i pedagogów, którzy w szkołach troszczą się o przygotowywanie akademii patriotycznych w święta narodowe, którzy prowadzą młodzież na uroczystości religijno-patriotyczne pod pomniki i do świątyń, którzy uczą polskich pieśni narodowych i patriotycznych.

Festiwal od lat nawiązuje do ważnych wydarzeń z historii Polski.

– W tym roku uczcimy 150. rocznicę Powstania Styczniowego oraz 600-lecie unii horodelskiej. Cały festiwal poświęcony jest tym wydarzeniom mocno związanym z historią Kresów Wschodnich. Horodło leży na terenie naszej diecezji, zaś jedna z ostatnich bitew Powstania Styczniowego rozegrała się pod Kobylanką, niedaleko Lubaczowa.

 

Kto może wziąć udział w festiwalu?

– Tematy i regulamin udziału w festiwalu są znane zaraz po zakończeniu poprzedniej edycji imprezy. Zgłosić swój udział może każdy artysta lub zespół, którego repertuar jest zgodny z naszymi propozycjami i ma odpowiedni poziom artystyczny. W zaproszeniach nie ograniczamy się tylko do środowiska lokalnego, ale wychodzimy do wszystkich artystów i twórców, naszych rodaków w kraju i za granicą.

Cieszę się, że festiwalowi towarzyszy opinia, że jest to jedna z największych imprez o charakterze patriotycznym. Zorganizowany pod patronatem „Naszego Dziennika” i Radia Maryja cieszy się renomą i odpowiednim poziomem. Mamy satysfakcję, że nasz wysiłek jest zauważany i doceniany, że możemy w ten sposób tu, na Kresach, coś dobrego zrobić dla Ojczyzny.

Od 2010 r. przyznawane są statuetki „Bogu i Ojczyźnie” im. Kardynała Władysława Rubina. Kto może otrzymać taką nagrodę?

– W 2010 r., gdy świętowaliśmy 10-lecie festiwalu, postanowiliśmy, idąc za sugestią ówczesnego biskupa zamojsko-lubaczowskiego, a obecnego arcybiskupa częstochowskiego Wacława Depo, nadać temu wydarzeniu imię ks. kard. Władysława Rubina, którego szczątki spoczywają w podziemiach lubaczowskiej świątyni, oraz ustanowić kapitułę, która będzie nadawała honorowe wyróżnienia dla osób i instytucji mających szczególny wkład w krzewieniu kultury polskiej i wartości chrześcijańskich, działalności narodowo-patriotycznej. Pierwszym laureatem nagrody był ks. kard. Marian Jaworski. W kolejnych latach otrzymali ją: Radio Maryja, Caritas Polska, Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, artysta rzeźbiarz Maksymilian Biskupski, twórca m.in. pomnika Poległym i Pomordowanym na Wschodzie w Warszawie, a w ubiegłym roku Jan Pietrzak i Tygodnik Katolicki „Niedziela”.

Kto otrzyma nagrodę w 2013 roku?

– W tym roku kapituła postanowiła przyznać nagrodę w kategorii instytucja Ojcom Paulinom z Jasnej Góry, a w kategorii osoba – wielkiemu kompozytorowi Wojciechowi Kilarowi.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki