• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Rząd chce dobić Przewozy Regionalne?

Czwartek, 20 czerwca 2013 (21:05)

Podczas dzisiejszego posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury odbyła się debata i głosowaliśmy nad rządowym projektem ustawy umożliwiającej upadłość spółek kolejowych.

Dotychczas spółki kolejowe funkcjonowały na zasadach specjalnej ustawy i nie obejmuje ich prawo upadłościowe. Wynika to z faktu, że jest to – w zakresie przewozu osób – działalność publiczna. Polega ona na tym, że w przewozie osób koleją nie obowiązuje kryterium rentowności, ponieważ stosowane są różnego rodzaju ulgi, m.in. przy przewozie dzieci i młodzieży czy emerytów i rencistów oraz ulgi przy zakupie biletów miesięcznych.

Jest to publiczny środek transportu umożliwiający każdemu obywatelowi, w tym przede wszystkim osobom najbiedniejszym, przejazd z miejsca zamieszkania do pracy, szkoły czy też załatwienia spraw osobistych.

W Polsce w zależności od pory roku 700-800 tys. osób codziennie wybiera kolej jako środek transportu. Z tego tylko 150-200 tys. jeździ koleją okazjonalnie, zaś około pół miliona, a nawet więcej osób jeździ codziennie. Jest to ogromna rzesza ludzi, na których opiera się w poważnym zakresie gospodarka.

Wprowadzenie rządowej ustawy przewidującej upadłość spółek kolejowych jest skandaliczne i oburzające. Oznacza to, że rząd nie daje spółkom należnych im pieniędzy. Przewoźnicy regionalni powinni otrzymywać m.in. dotacje, rekompensaty za bilety miesięczne czy dopłaty do pociągów kursujących, które się nie opłacą. Przykładem może być pociąg relacji Warszawa Wschodnia – Radom jadący po godz. 22.00. Wsiada do niego około 80 osób. Z tego tytułu ten pociąg nie będzie rentowny i trzeba do niego dokładać. Czy powinien być zlikwidowany? Nie. Co stanie się z osobami, które z różnych przyczyn nie mogą jechać innymi środkami komunikacji? W tym przypadku mówimy o konieczności zapewnienia tym osobom przejazdu w ramach służby publicznej.

Tymczasem ministerstwo transportu przyspiesza wprowadzenie ustawy zezwalającej na upadłość spółek kolejowych praktycznie po to, aby wprowadzić możliwość przeprowadzenia upadłości Przewozów Regionalnych.

Jest to bardzo niebezpieczne zjawisko. Przykładem fatalnego pomysłu było powołanie Kolei Śląskich, co okazało się wielką klapą, a prawie połowa kursów została już odwołana. To wskazuje na to, że nie wolno eksperymentować na dowozie ludzi do pracy i szkół. Niestety minister Sławomir Nowak „przyciska kolanem” i uparcie wymusza, aby każde województwo powołało swoje własne koleje regionalne. To jest ogromny problem ze względów ekonomicznych. Województwa są zbyt słabe finansowo, by pozwolić sobie na takie inwestycje. Drugą stroną problemu jest także zgranie połączeń i kwestie logistyczne.

Zwróćmy uwagę na inną sytuację. Polskie Linie Lotnicze LOT, które przewożą najbogatszych ludzi – zaś liczba ich pasażerów w stosunku do kolei regionalnych wynosi niespełna 3 proc. – otrzymuje 0,5 mld zł wsparcia ratunkowego i mówi się, że wsparcie to może wynieść aż miliard złotych. Z kolei Przewozów Regionalnych, którymi codziennie do pracy i szkół podróżuje ponad 0,5 mln osób, rząd nie bierze pod uwagę i nawet nie analizuje potrzeby pomocy publicznej tej spółce. Gabinet Donalda Tuska jest antyspołeczny. Działa przeciwko ludziom średniozamożnym, biedniejszym i bardzo biednym. Wstyd, że polski rząd Platformy i PSL-u podejmuje działania przeciwko własnemu Narodowi.

 

Not. IK

 


Krzysztof Tchórzewski jest posłem Prawa i Sprawiedliwości oraz zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Infrastruktury.

Krzysztof Tchórzewski