Uchwała po poprawkach PO relatywizuje historię
Czwartek, 20 czerwca 2013 (17:52)Z Janem Marią Jackowskim, senatorem PiS, rozmawia Marta Milczarska
Senat przyjął uchwałę upamiętniającą 70. rocznicę zbrodni wołyńskiej. Jednakże senatorowie Prawa i Sprawiedliwości mają do jej zapisów wiele zastrzeżeń...
– Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że ta uchwała po poprawkach Platformy Obywatelskiej wypacza i fałszuje obraz tragicznych wydarzeń zbrodni ludobójstwa sprzed 70 lat na Polakach. Ponadto relatywizuje historię i podporządkowuje prawdę historyczną chwilowej koniunkturze politycznej, co powoduje, że zdecydowana większość senatorów Prawa i Sprawiedliwości nie mogła się z zapisami tej uchwały zgodzić i głosowała przeciwko jej przyjęciu. Uznaliśmy, że nie możemy poświadczać nieprawdy zawartej w uchwale senackiej, a także zwracaliśmy uwagę, że kwalifikacja tych wydarzeń została przyjęta w formie eufemistycznej, zakłamującej istotę problemu, a co więcej – nie stosuje tej kwalifikacji, którą uznał Instytut Pamięci Narodowej. Przypomnę jedocześnie, że toczące się postępowania w tej sprawie są prowadzone w oparciu o 118 art. kodeksu karnego, a więc kwalifikujący te zdarzenia jako zbrodnię ludobójstwa. W związku z powyższym nie mogliśmy zaakceptować tej formy uchwały.
Uchwała nie przewiduje również ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian.
- Jako senatorowie PiS chcieliśmy wprowadzenia do uchwały poprawki ustanawiającej 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian, jednak nie uzyskała ona większości głosów. Chcieliśmy, aby nie była to tylko incydentalna uchwała upamiętniająca pomordowanych przez UPA Polaków, aby na trwałe obowiązywał on w kalendarzu. Niestety, większość senatorów Platformy nie chciała się na ten dzień zgodzić. Niestety, ta uchwała relatywizuje prawdę również przez takie zapisy jak na przykład wzmianka o „wypadkach polskiego odwetu”. Czytając całość tej uchwały, można odnieść wrażenie, że niejako sprawiedliwe było wymordowanie ponad 100 tys. Polaków tylko z tego powodu, że byli Polakami. To w zupełności wyczerpuje znamiona ludobójstwa. Zbrodnia dokonana przez Ukraińską Armię Powstańczą jest trzecią zbrodnią ludobójstwa dokonaną na Polakach: pierwszą jest niemiecka, drugą sowiecka, a trzecią jest zbrodnia dokonana na Wołyniu.
Kiedy nad uchwałą upamiętniającą 70. rocznicę zbrodni wołyńskiej debatowali posłowie w sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, posłowie PO i SLD przeforsowali zapis, że była to „czystka etniczna o znamionach ludobójstwa”, w obawie o obecne relacje polsko-ukraińskie. Czy podobne argumenty wysuwali senatorowie?
– Owszem, część senatorów wyrażała takie właśnie zdanie. Natomiast jest to oczywiście pogląd fałszywy, gdyż mamy obecnie do czynienia z recydywą nastrojów nacjonalistycznych na Ukrainie. Przypomnę tylko, że na Ukrainie stawiane są pomniki oprawcom, zbrodniarzom i kolaborantom hitlerowskim, których w ten sposób próbuje się „wybielić”, mimo że mordowali własny naród, ale także ludność żydowską. Takie nastroje na Ukrainie powodują osłabienie pozycji Ukrainy, również dlatego że dają argumenty Rosji o dopominanie się o mniejszość rosyjską na Ukrainie. Także nieupamiętnienie Polaków pomordowanych 70 lat temu na Wołyniu przez uchwałę, w której widniałby zapis o ludobójstwie, przez argumenty dotyczące obecnych relacji z Kijowem, jest skandaliczne. To nic innego jak przyjęcie argumentu, którego używają ludzie ulegający lobby ukraińskiemu w Polsce.
Dziękuję za rozmowę.
Marta Milczarska