Warto się angażować
Czwartek, 20 czerwca 2013 (02:02)Z Agnieszką Baczewską, zdobywczynią głównej nagrody w konkursie „Naszego Dziennika” „Jednośladem na majówkę”, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler
Uczestniczyła Pani z rodziną w manifestacji „Obudźcie się, Polacy” w obronie Telewizji Trwam i wolności mediów na placu Zamkowym w Warszawie?
– Tak. Często uczestniczymy w różnych tego typu manifestacjach czy wydarzeniach związanych z poparciem słusznych idei, które też wspieramy. W ubiegłym roku we wrześniu także byliśmy na Marszu w obronie Telewizji Trwam w Warszawie oraz na marszu 11 listopada czy rocznicach smoleńskich. Gdy z Radia Maryja dowiedzieliśmy się, że będzie majówka rodzinna na placu Zamkowym, nie wahaliśmy się ani chwili, by pojechać i zamanifestować swoje poparcie. Z Ryk nie jest aż tak daleko do Warszawy, poza tym była to niedziela, dzień wolny od pracy. Dzieci były bardzo zadowolone, była bowiem ładna pogoda i wspaniała atmosfera. Podobały im się flagi oraz fakt, że było bardzo podniośle, nawet udzieliliśmy wtedy wywiadu dla Radia Maryja.
Tam dowiedziała się Pani o konkursie?
– Na majówce otrzymaliśmy „Nasz Dziennik”. Prawdę mówiąc, nie zajrzałam do niego od razu, dopiero w dniu następnym. Przeczytałam o konkursie i postanowiłam wysłać kupon, myśląc, że może trafi się nam jakaś piłka czy rolki. Nie spodziewałam się, że zdobędę główną nagrodę. Byłam tym bardzo zaskoczona, to pierwsza w naszym życiu główna nagroda. Jesteśmy bardzo szczęśliwi.
Mają Państwo czterech synów, będzie komu jeździć na skuterze…
– Oczywiście, nawet wcześniej myśleliśmy o kupnie podobnej maszyny. Najstarszy syn Borys kończy czwartą klasę szkoły podstawowej, więc już niebawem będzie mógł jeździć na skuterze. Maksym ma niecałe 8 lat, skończył pierwszą klasę, Igor 6, a Oskar 3 lata. Chłopcy interesują się sportem, starsi grają w MKS w piłkę nożną, wszyscy jeżdżą na nartach, rowerach, chodzą na basen. Motor nam się bardzo podoba, to będzie skuter rodzinny. Chcemy za niego bardzo podziękować.
Radio Maryja, Telewizja Trwam, „Nasz Dziennik” to media bliskie Państwu?
– Tak. Radia Maryja zaczęliśmy tak naprawdę słuchać od dnia pogrzebu pary prezydenckiej w Krakowie, w którym uczestniczyliśmy. Wracając do domu, włączyliśmy Radio Maryja, którego wcześniej słuchaliśmy sporadycznie. I już zostaliśmy przy tej rozgłośni, i wszystkich do niej zachęcamy. To radio, które mówi prawdę, nie manipuluje jak inne media. „Nasz Dziennik” czytam głównie w internecie. Nie mamy Telewizji Trwam, ale oglądamy ją również w internecie, bo raczej wszystkie informacje stamtąd czerpiemy. Bolejemy nad tym, że Telewizji Trwam nie ma do tej pory na multipleksie. Mam nadzieję, że to się zmieni. Nie rozumiem, dlaczego ta telewizja jest tak bardzo dyskryminowana i marginalizowana, czemu nie chce się jej przyznać tego miejsca. Myślę, że jest to strach przed straceniem kontroli nad społeczeństwem.