Ruszymy szlakiem obławy
Środa, 19 czerwca 2013 (02:05)Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Z Leszkiem Rysakiem, uczestnikiem rajdu motocyklowego do KZ Ravensbrück, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler
Jak dzisiaj wygląda obóz KZ Ravensbrück, w którym Niemcy poddawali polskie więźniarki pseudomedycznym eksperymentom?
– Teraz to miejsce, nazywane Miejscem Pamięci i Przestrogi, jest uporządkowane. Zachowana jest tam część infrastruktury obozowej, ale należy też pamiętać, że stacjonował tam bodajże do 1994 r. garnizon sowiecki. Gdy polskim więźniarkom groziło, że wiosną 1945 roku zostaną wymordowane przez Niemców, zostawiły swój testament, w którym pragnęły, by kiedyś było to miejsce spotkań młodzieży, której uświadamiałoby się popełnione tu zbrodnie. Wszystko po to, by nigdy więcej takie rzeczy się nie powtórzyły. I tak się stało. Złożyliśmy w tym miejscu kwiaty, zapaliliśmy znicze, modliliśmy się.
Czy pamięć o polskich więźniarkach jest tam wyraźnie zaakcentowana?
– Tak, Polki były największą grupą wśród więźniarek. Każdy z nas miał przygotowany życiorys jednej wybranej Polki, która w tym obozie poddawana była eksperymentom, i dzielił się nim z innymi. Ich historie, gdy je poznawaliśmy, bardzo nami wstrząsnęły. Część kobiet została zamordowana w obozie, część zmarła w wyniku eksperymentów pseudomedycznych, część przeżyła. Gdy wspominają dziś pobyt w obozie, podkreślają, że przeżyły koszmar. Podczas wojny do obozu dotarło ok. 40 tys. Polek, duża ich część po zakończeniu Powstania Warszawskiego, 8 tys., doczekała wolności. Postanowiliśmy, że pojedziemy tam po spotkaniu z żyjącymi więźniarkami. Gdy wysłuchaliśmy ich relacji, wstrząśnięci, postanowiliśmy uczcić je, wybierając się do tamtego miejsca. Zgodnie stwierdziliśmy, że będziemy jeździli do różnych miejsc związanych ze zbrodniami dokonanymi na Polakach. Ten rajd miał uczcić pierwszy specjalny transport lubelsko-warszawski do KZ Ravensbrück. Rozpoczęliśmy go już w czwartek od zwiedzania Muzeum Martyrologii „Pod Zegarem” w Lublinie. Na drugi dzień rano wyruszyliśmy pod warszawski Pawiak, skąd ostatecznie udaliśmy się do obozu w Ravensbrück.
Gdzie planujecie następny wyjazd?
– Już w najbliższą sobotę i niedzielę czeka nas rajd śladami obławy augustowskiej. Jego trasa będzie wiodła przez miejscowości: Augustów – Białobrzegi – Jaminy – Sztabin – Krasnybór – Giby – Sejny – Krasnopol – Suwałki. W piątek, w przeddzień rajdu, o godz. 11.00 odbędzie się w Augustowie misterium poświęcone obławie augustowskiej z udziałem młodzieży z miejscowych szkół, zakończone koncertem Macieja Wróblewskiego. Także w tym dniu o godz. 18.00 spotkamy się w domu kultury z mieszkańcami Augustowa, którym opowiemy o Rajdach Katyńskich.