Czy Rokita jest państwowcem?
Poniedziałek, 17 czerwca 2013 (15:12)Tym, którzy chcą widzieć w Rokicie człowieka szczególnie wyczulonego na dobro państwa, warto przypomnieć jego arogancję z czasów, kiedy był szefem Urzędu Rady Ministrów w rządzie Hanny Suchockiej. Jawna pogarda, z jaką odnosił się wówczas do ludzi inaczej myślących (zwłaszcza z partii opozycyjnych), buńczuczne przekonanie o własnej nieomylności, przejawiane na każdym kroku przekonanie, że tylko on wie, co jest dobre dla Polski, każe poddać w wątpliwość nazywanie go państwowcem.
Rokita zawsze grał wyłącznie na siebie, ewentualnie na partię, w której w danym momencie działał. Jego besserwisserstwo i miłość własna zrażały do niego nie tylko przeciwników politycznych, ale także osoby bliskie mu ideowo oraz organizacyjnie, co prowadziło do licznych konfliktów. Będąc z natury indywidualistą, zawsze starał się podporządkować sobie całe otoczenie, nie przejawiając najmniejszej ochoty do prowadzenia gry zespołowej.
Cały wpis można przeczytać na BlogAiD