Upomnienie z Krakowa
Poniedziałek, 17 czerwca 2013 (02:00)Kraków przypomina Krajowej Radzie, że miliony Polaków chcą miejsca dla Telewizji Trwam na MUX-1.
Kilkanaście tysięcy osób wzięło udział w II Krakowskim Marszu w obronie wolnych mediów. Jego uczestnicy żądali przyznania Telewizji Trwam prawa do nadawania w systemie cyfrowej telewizji naziemnej. Manifestację rozpoczęła uroczysta Msza św. pod przewodnictwem o. Piotra Chyły, wikariusza prowincjała Warszawskiej Prowincji Ojców Redemptorystów.
Przy ołtarzu polowym na Skałce modlili się o. dr Tadeusz Rydzyk i o. Piotr Andrukiewicz. Jak zaznaczył dyrektor Radia Maryja, wszystkie inicjatywy, które zrodziły się przy Radiu, to owoc pragnienia dobra i miłości do Pana Boga, Kościoła, ludzi i Ojczyzny. I są autentycznym wyrazem solidarności wynikającym z pragnienia odnowy Polski.
– I z tego pragnienia jesteśmy także tu dzisiaj – zaznaczył o. Tadeusz Rydzyk.
– Z Trwam zaczynaliśmy bardzo skromnie. Było tylko pragnienie nieść prawdę, prowadzić wielki, narodowy, katolicki dialog, bo takie jest zadanie mediów: komunikacja, dialog na argumenty, poznawanie prawdy. A prawda jest siłą pokoju, rozwoju w miłości – mówił o. Tadeusz Rydzyk, przypominając, że tworzeniu struktur katolickiej stacji towarzyszyła świadomość, iż bez mediów katolicy są w świecie niemi.
– Polacy przez lata, od czasu wojny, byli niemi. Nie mieli głosu. Były tylko media reżimowe. Bez mediów jesteśmy zdani na to, co nam podają inni; często na manipulację obliczoną na zmianę mentalności ludzi, zniszczenie naszej kultury, wiary, tożsamości – tłumaczył dyrektor Radia Maryja, zaznaczając, że kościoły bez wsparcia katolickich mediów będą pustoszały, a proces ten jest już widoczny.
Ojciec Tadeusz Rydzyk stwierdził, że wszystko wskazuje na to, iż wielu Polaków, dzięki którym doszło w latach 80. do zrywu przeciwko ateistycznej i antyludzkiej ideologii, stało się ofiarami manipulacji.
– Jeszcze nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. I w dalszym ciągu chce się nami manipulować, wprowadzać antykatolicką i antynarodową, w sumie antyludzką ideologię – powiedział kapłan.
To z tego powodu twórcy tzw. nowej lewicy zafałszowują medialny przekaz. To jest też źródło wrogości do Telewizji Trwam, którego przejawem jest odmowa przyznania miejsca ma MUX-1.
Telewizja Trwam ma profesjonalistów, sprzęt, studia i wartościową ofertę, cieszy się poparciem Episkopatu Polski, ma na koncie poparcie 2,5 mln interwencyjnych protestów wysłanych do Krajowej Rady. Fundacja Lux Veritatis dostała niedawno prestiżowy certyfikat zaufania biznesowego Dun and Bradstreet Poland. Starania stacji popierają gremia naukowe, parlamentarzyści, samorządowcy. Ulicami Polski przeszło 170 marszów. Mimo to Telewizja Trwam nie otrzymała dotąd miejsca na multipleksie. Co gorsza, nie wiadomo, czy w ogóle dostanie.
– Czy możemy mówić, że to jest wolność? Czy możemy mówić, że nie ma walki z chrześcijaństwem? Czy nie zmierzamy w tym kierunku, że chce się zamknąć Kościół do zakrystii, jak w komunizmie, a potem dalej go rozpracowywać? – pytał o. Tadeusz Rydzyk.
Po wspólnej modlitwie uczestnicy marszu wyruszyli ulicami miasta na Rynek Główny. Do Krakowa przyjechali sympatycy Telewizji Trwam z Małopolski oraz Śląska. Nie zabrakło górali, górników, hutników.
– Jestem na krakowskim marszu po raz drugi. Mam nadzieję, że liczne manifestacje w obronie Telewizji Trwam, które odbywają się w całej Polsce, pomogą sprawie. Ale jeśli będzie trzeba, to wyjdziemy na ulice po raz kolejny – zapewniali uczestnicy manifestacji, z którymi rozmawiał „Nasz Dziennik”.
– Chcemy miejsca na multipleksie dla Telewizji Trwam. Tego chce 2,5 miliona Polaków. Takiej telewizji potrzebujemy w naszym codziennym życiu, bo jest to przestrzeń naszej wolności, prawdy i polskości, do której mamy prawo w naszej Ojczyźnie – wyjaśniał Tadeusz Kaznowski, szef małopolskich struktur „Solidarni 2010”.
Krakowska manifestacja to także przypomnienie członkom Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, że ich praca to służba Polakom, którzy finansują ich działalność.
Poseł Barbara Bubula (PiS) przypomina, że obywatele domagający się wolności mediów i przyznania miejsca na multipleksie Telewizji Trwam już 17 miesięcy chodzą po ulicach polskich miast pod biało-czerwonymi barwami.
– W czasach, gdy inne telewizje manipulują i ogłupiają, my mówimy: trwam przy godności Polaka, przy Maryi, przy Chrystusowym Kościele. Z całego świata atakuje nas propaganda bezbożnictwa i niemoralności. Gdy ktoś chce zmienić Polaków przez ideologię gender, promocję homozwiązków, eutanazję, zabijanie dzieci nienarodzonych, my mówimy: trwam przy rodzinie, przy życiu – zaznaczyła.
Jak podkreśliła Bubula, Trwam to telewizja inna niż pozostałe. Można jej pozazdrościć rzeszy wiernych widzów, którzy mają odwagę wyjść na ulice w obronie swojego nadawcy.
Marcin Austyn, Kraków