Będą zmiany w podkarpackim sejmiku
Niedziela, 16 czerwca 2013 (20:53)Szykują się zmiany w Sejmiku Województwa Podkarpackiego. To efekt majowego przejęcia władzy na Podkarpaciu przez Prawo i Sprawiedliwość. Nie oznacza to wcale, że PiS chce postąpić jak poprzednicy i odwołać opozycję z prezydiów wszystkich komisji.
Radni Prawa i Sprawiedliwości w Sejmiku Województwa Podkarpackiego złożyli wnioski o odwołanie prezydium i przewodniczących siedmiu komisji. Póki co nie wiadomo jednak, jak będzie wyglądać skład nowego prezydium sejmiku. Przewodniczącą wciąż pozostaje Teresa Kubas-Hul z PO, dwóch wiceprzewodniczących jest z SLD, a jeden z PSL.
– O tym, że prezydium komisji powinno być reprezentowane przez wszystkie największe kluby mówiliśmy już wtedy, kiedy PiS było w opozycji. Teraz po odzyskaniu władzy w samorządzie wojewódzkim podtrzymujemy nasze wcześniejsze stanowisko – przekonuje w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl poseł Stanisław Ożóg z PiS.
Ugrupowanie, które reprezentuje, chce również, aby wszystkie kluby, które mają swoich przedstawicieli w sejmiku, były reprezentowane w prezydiach komisji. PiS jest nawet skłonne oddać przewodniczenie w dwóch, może nawet w trzech komisjach. To zgoła inne podejście, porównując sytuację z 2011 r., kiedy przedstawiciele PiS nie mieli swoich reprezentantów zarówno we władzach sejmiku, jak również w komisjach, bo koalicja PO – PSL – SLD obsadziła wszystkie możliwe stołki swoimi przedstawicielami.
– Zarówno w prezydium sejmiku, jak również w kierownictwach poszczególnych komisji nie było przedstawicieli PiS, natomiast nam zależy na tym, aby wszyscy radni bez wyjątku angażowali się w prace na rzecz regionu. Nie chcemy, żeby był to jedynie slogan powtarzany przy różnych okazjach, ale aby tak faktycznie było – podkreśla poseł Ożóg.
Jak ważne jest uczestnictwo opozycji w sprawowaniu władzy, świadczy przykład z poprzednich lat, kiedy PiS, mimo wygranej w wyborach samorządowych na Podkarpaciu, na skutek połączenia sił PO, PSL i SLD znalazło się w opozycji i całkowicie zostało odsunięte od władzy.
Brak kontroli spowodował, że doszło do szeregu nieprawidłowości w zarządzaniu województwem, za które teraz płaci nie PO, PSL czy SLD, ale ponad dwa miliony mieszkańców Podkarpacia. Dlatego PiS zapowiada, że nie chce i nie dopuści do podobnej kompromitacji.
– Niech to będzie lekcja demokracji dla naszych oponentów politycznych. O naszym odpowiedzialnym podejściu do spraw regionu będą świadczyć czyny, a nie słowa – kwituje poseł Ożóg. Podkarpacie jest obecnie jedynym województwem w Polsce, gdzie we władzach samorządowych rządzi PiS
Wszystko wskazuje na to, że opozycja uzyska przewodniczenie w komisji rewizyjnej. Jakie inne obszary miałyby jeszcze stać się udziałem PO, PSL, czy SLD, okaże się podczas kolejnej sesji Sejmiku Województwa Podkarpackiego, którą zaplanowano na 24 czerwca.
Mariusz Kamieniecki