Rowerem do Matki Bożej Fatimskiej
Niedziela, 16 czerwca 2013 (20:14)Z ks. Adamem Jasiurkowskim, organizatorem pielgrzymki rowerowej do Fatimy, rozmawia Marta Milczarska
NINIWA Team z o. Tomaszem Maniurą na czele zmierza na Syberię. Z kolei z inicjatywy Księdza grupa rowerzystów wyruszy 16 lipca do Fatimy. Skąd ten pomysł?
– W tamtym roku wybrałem się z niewielką, bo czteroosobową grupą młodzieży do Rzymu. I to był nasz pierwszy wyjazd. Już po powrocie do kraju myśleliśmy o kolejnym wyjeździe. Początkowo myśleliśmy o tym, by pielgrzymować do Santiago de Compostela, ale ostatecznie w Roku Wiary, ogłoszonym przez Ojca Świętego Benedykta XVI, postanowiliśmy udać się do Fatimy. Istnieje duże podobieństwo naszej wyprawy i wypraw inicjowanych przez o. Tomasza Maniurę, ponieważ o. Tomasz jest niejako pomocnikiem. Po trochu inspirowaliśmy się wyprawami o. Tomasza, który przekazał nam swoje cenne doświadczenie. Ale muszę jednocześnie podkreślić, że przede wszystkim to sama młodzież przyszła do mnie z takim pomysłem i chęcią pielgrzymki rowerowej.
Wracając do naszej tegorocznej wyprawy, to właśnie o. Tomasz zauważył, że data naszego wyjazdu jest terminem ich powrotu do Polski z Syberii i zaproponował, żeby te wyprawy w pewien symboliczny sposób połączyć – coś na wzór sztafety.
Czy logistycznie wszystko jest już gotowe?
– Muszę powiedzieć, że nasza 12-osobowa grupa jest zupełnie gotowa. Odbyła się już wyprawa przygotowawcza, którą rozpoczęliśmy w Boże Ciało i która trwała przez dwa kolejne dni. Pokonywaliśmy wówczas trasę górską. Pierwszy nocleg mieliśmy w Brzynie niedaleko Szczawnicy, potem dotarliśmy na Górę Żar, a z niej powróciliśmy do Pyskowic. Nie bez przyczyny wybraliśmy taką właśnie trasę, ponieważ do Fatimy będziemy jechali przez Alpy. Mamy już również zorganizowany powrót samolotem z Lizbony, do której jeszcze rowerami będziemy musieli dojechać z Fatimy.
Jaka jest intencja tej pielgrzymki?
– Do Rzymu w tamtym roku pielgrzymowaliśmy w intencji hospicjum, w które była zaangażowana młodzież uczestnicząca w wyprawie. W tym roku skoro to wyprawa-siostra pielgrzymki na Syberię, będziemy pielgrzymować do Fatimy w intencji Ojczyzny.
Trasa tej rowerowej pielgrzymki jest również symboliczna...
– Tak, będziemy jechać przez Turyn, La Salette, Lourdes, Santiago de Compostela do Fatimy. Na naszej drodze pojawią się m.in. piękne maryjne sanktuaria oraz katedra w Santiago de Compostela. Ważnym punktem podróży jest również Turyn, gdzie mamy nadzieję nawiedzić Bazylikę Maryi Wspomożycielki, w której spoczywają doczesne szczątki św. Jana Bosko. Muszę podkreślić, że aby odwiedzić sanktuarium w La Salette, będziemy musieli zboczyć z trasy, jednakże także ten trud chcemy zawierzyć Najświętszej Maryi Pannie w intencji Polski. Na pewno ta wyprawa będzie dla nas wszystkich umocnieniem w wierze.
Jak przebiega taki typowy dzień na trasie od strony duchowej?
– Codziennie będziemy sprawowali Mszę Świętą. Jeśli będzie bardzo gorąco, to będziemy się starali rano jechać, a w południe wspólnie modlić się na Eucharystii. Jednakże chcielibyśmy gromadzić się na Eucharystii rano, kiedy wszyscy są najbardziej skupieni. Planuję również na każdy dzień przygotowywać fragment Ewangelii, by właśnie drogą Ją rozważać. Będę starał się tym młodym ludziom przybliżać Pismo Święte. Myślę, że nasza trasa tak bardzo obfituje w piękne i święte sanktuaria, że ich nawiedzenie samo będzie powodowało w nas wiele przeżyć duchowych i pragnienie pogłębionej modlitwy.
Dziękuję za rozmowę.
Marta Milczarska