Rada traci pretekst
Sobota, 15 czerwca 2013 (02:00)Fundacja Lux Veritatis, właściciel Telewizji Trwam, wyróżniona prestiżowym certyfikatem największego zaufania biznesowego Dun and Bradstreet (D&B) Poland.
Przedstawiciele Krajowej Rady konsekwentnie od 2011 r. – gdy przydzielano pierwsze cztery koncesje na pierwszym multipleksie cyfrowym (MUX-1) – twierdzą, że to właśnie brak wiarygodności finansowej był jedynym powodem odrzucenia wniosku Fundacji Lux Veritatis o przyznanie koncesji Telewizji Trwam na naziemne nadawanie cyfrowe.
Takie stwierdzenia padały także wiele razy podczas posiedzeń sejmowych i senackich komisji, gdy dyskutowano o działalności Rady i przebiegu procesu cyfryzacji telewizji naziemnej.
Nie tylko Fundacja, ale także posłowie i niezależni eksperci mieli zastrzeżenia do działań KRRiT, podkreślali, że kondycja finansowa właściciela Telewizji Trwam była lepsza niż podmiotów, które dostały koncesje na MUX-1. Zarzucano Krajowej Radzie, że nie dokonała obiektywnego, czyli w oparciu o te same wskaźniki finansowe, porównania wszystkich uczestników konkursu. Rada i na to miała odpowiedź.
– Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji otrzymała certyfikat jakości ISO nadany przez podmiot zewnętrzny, który potwierdza, że procedury koncesyjne przez nas stosowane są właściwe – mówił Jan Dworak, przewodniczący KRRiT.
Ten sam argument wrócił podczas ostatniego posiedzenia sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Poseł Andrzej Jaworski (PiS) nie krył zaskoczenia, że KRRiT z jednej strony powołuje się na swój certyfikat, a z drugiej nie uwzględnia certyfikatu największego zaufania biznesowego wystawionego Fundacji przez firmę D&B Poland.
– I tu także mam wątpliwość: jak z jednej strony poważna firma udziela certyfikatu zaufania finansowego, a pan przewodniczący, posługując się innym certyfikatem, mówi, że te zdolności finansowe są niestabilne czy wykluczają możliwość uzyskania miejsca na multipleksie – powiedział Jaworski.
Jak podkreśla Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis, pozytywna ocena finansów Fundacji dotyczy także lat 2011-2012. – Czyli w czasie, kiedy proces koncesyjny był rozstrzygany, mieliśmy bardzo dobrą sytuację finansową. W przeciwieństwie do podmiotów, które wtedy koncesję otrzymały – mówi Lidia Kochanowicz.
D&B Poland to polski oddział amerykańskiej firmy Dun and Bradstreet. Zajmuje się ona prowadzeniem jednej z najstarszych na świecie wywiadowni gospodarczych (działa od 170 lat) i przyznawane przez nią certyfikaty uważane są za jedne z najbardziej prestiżowych w świecie biznesu. D&B bowiem bardzo wnikliwie ocenia badane firmy, sprawdza stan ich finansów (rentowność, płynność, poziom zadłużenia, przeterminowane płatności).
– Przedsiębiorca, który może się pochwalić certyfikatem D&B, zyskuje wiarygodność wobec potencjalnych kontrahentów. Jeśli nawiązuję kontakty biznesowe z taką firmą, to wiem, że jest to rzetelny podmiot, który na czas reguluje swoje należności i wywiązuje się z kontraktów – tłumaczy Agnieszka Blajerska, ekonomista z firmy konsultingowej.
– Certyfikaty D&B są cenione wśród przedsiębiorców, bo są one honorowane na całym świecie. Dotyczy to również dokumentów wystawianych przez polski oddział D&B – dodaje.
Krzysztof Losz