Dworak żongluje wakacjami
Piątek, 14 czerwca 2013 (02:00)Konkurs na cztery miejsca na pierwszym multipleksie cyfrowym miał być rozstrzygnięty przed wakacjami, w czerwcu. Wczoraj przewodniczący KRRiT Jan Dworak poinformował posłów, że stanie się to przed wakacjami, ale… parlamentarnymi. To duża różnica, bo wakacje szkolne zaczynają się 29 czerwca, a parlamentarne – 27 lipca.
Termin czerwcowy był wiele razy podawany przez przewodniczącego Jana Dworaka, jak również przez członków KRRiT podczas ich publicznych wystąpień w parlamencie. Mówiono, że stanie się to „przed wakacjami” lub padało też stwierdzenie, że wyniki konkursu zostaną ogłoszone „do lata”. Katarzyna Twardowska, rzecznik prasowy KRRiT, jeszcze w środę informowała „Nasz Dziennik”, że konkurs zostanie rozstrzygnięty przed wakacjami.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynikało, że Rada planuje podjąć uchwałę o rozdziale czterech koncesji na pierwszym multipleksie (MUX-1) 25 czerwca – na swoim ostatnim czerwcowym posiedzeniu.
KRRiT nie dotrzymuje słowa
Tymczasem wczoraj Jan Dworak powiedział niespodziewanie posłom z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, którzy debatowali nad sprawozdaniem rocznym KRRiT, że stanie się to później.
– Podtrzymuję opinię, że to postępowanie będzie zakończone przed wakacjami parlamentarnymi – stwierdził Jan Dworak.
Wprawił tym posłów w konsternację, wszyscy bowiem doskonale pamiętali o deklaracjach czerwcowych.
– Była mowa o czerwcu, teraz jest mowa o wakacjach parlamentarnych. Znowu jest jakieś przesunięcie rozstrzygnięcia konkursu w czasie – dziwiła się poseł Barbara Bubula (PiS).
Jan Dworak tę sprawę bagatelizował. – Myślę, że nie chodzi tu o to, czy będzie to tydzień w tą, czy w drugą stronę – mówił Dworak.
– Tu nie ma złej woli. To i tak niczego nie zmienia, bo nadawcy wejdą na multipleks dopiero na wiosnę przyszłego roku – wyjaśniał przewodniczący Rady. Ale wątpliwości zostały, bo KRRiT nie dotrzymuje wcześniej składanych deklaracji.
Elżbieta Kruk (PiS) zastanawiała się, czy teraz – podczas drugiego konkursu na MUX-1 – Krajowa Rada będzie się stosowała do zapisów własnej strategii. Istotnym celem KRRiT miało być też przeciwdziałanie tabloidyzacji mediów przez rozwój telewizji i radia publicznego oraz wspieranie nadawców społecznych, niekomercyjnych – czyli tzw. trzeciego sektora.
Zdaniem Elżbiety Kruk, KRRiT nie zrealizowała tych zadań podczas pierwszego konkurs na MUX-1 w 2011 roku. – Ten oligopol został tylko wzmocniony. Niezależne media mają utrudniony dostęp do rynku – mówiła Kruk. – Tabloidyzacja? Też postępuje. Media trzeciego sektora? Też ich nie ma. Krajowa Rada postawiła sobie cel i czy zrealizowała go? Nie – podkreśliła poseł PiS.
Dominuje przekaz prorządowy
Barbara Bubula wskazała, że najważniejszym problemem w Polsce jest „nierównowaga w sensie własnościowym i światopoglądowym” na rynku mediów elektronicznych. A koncentracja na tym rynku stwarza w dodatku ryzyko przejęcia rodzimych nadawców przez koncerny zagraniczne.
Bubula przypomniała, że podczas cyfryzacji nie wykorzystano okazji, żeby poszerzyć ofertę programową dla telewidzów. Polemizowała też ze stwierdzeniami Jana Dworaka, że mamy pluralizm w mediach, że wszystkie opcje mają swoje okienka.
Barbara Bubula poinformowała posłów, iż w styczniu dokonała gruntownej analizy programów wielu stacji telewizyjnych i okazało się, że w mediach głównego nurtu nie ma pluralizmu. Dominował przekaz prorządowy, a różne problemy społeczne i gospodarcze – jak wprowadzenie euro, rola związków zawodowych, in vitro – były prezentowane w jeden sposób.
– Publicystykę w największych antenach TVP prowadzą dziennikarze, których trudno podejrzewać o obiektywizm. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji za mało dba o pluralizm opinii. Nie słychać ze strony Rady głosów mówiących o konieczności poszerzenia palety poglądów prezentowanych w mediach – podsumowała Barbara Bubula.
I podkreśliła, że właśnie w kontekście pluralizmu światopoglądowego trzeba oceniać ogromny ruch społeczny wokół protestu przeciwko nieprzyznaniu koncesji na MUX-1 Telewizji Trwam i jest to inicjatywa o zasięgu niespotykanym na świecie.
– Według Krajowej Rady nie ma takich poglądów, które by nie znajdowały odbicia w mediach elektronicznych – utrzymywał jednak Jan Dworak.
Dariusz Piontkowski (PiS) pytał w tym kontekście członków KRRiT, czy będą brali pod uwagę opinie widzów podczas drugiego konkursu na MUX-1. Rada wszak wiele razy zapewniała, iż zdanie widzów jest dla niej bardzo ważne, a przecież w obronie Telewizji Trwam prowadzone są wielotysięczne manifestacje, słane są listy protestacyjne. Wątpliwości w tym zakresie ma jednak Andrzej Jaworski (PiS).
Poseł wskazał, że z konsultacji, jakie przeprowadziła KRRiT, wynikało, że widzowie chcieliby na multipleksie oglądać programy społeczno-religijne, edukacyjne, dla dzieci oraz sportowe. Tymczasem zamiast kanału sportowego ma być filmowy, których i tak jest wiele na rynku.
–Czy to jest związane z tym, że jedna stacja ma kanał sportowy na multipleksie [chodzi o Polsat Sport News – przyp. red.] i ten drugi byłby konkurencją? – zastanawiał się Jaworski.
Posłowie zarzucali też Janowi Dworakowi, że Rada i koalicja rządowa nie chcą dopuścić do kontroli procesu koncesyjnego na MUX-1 ze strony Najwyższej Izby Kontroli. – Nie boimy się kontroli NIK, chodzi o zachowanie autonomii instytucji publicznych – powiedział Dworak.
Przewodniczący poinformował ponadto, że KRRiT nie będzie wysyłać indywidualnych odpowiedzi wszystkim osobom, które podpisały się pod zbiorowymi protestami przeciwko dyskryminowaniu Telewizji Trwam, bo musiałaby wydać na to 5 mln złotych. Udzielane będą tylko odpowiedzi na indywidualne pisma. Ostatecznie komisja stosunkiem głosów 12 do 5 przyjęła sprawozdanie KRRiT za 2012 rok. Zdecydowało zdanie posłów koalicji i lewicy.
Krzysztof Losz