• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Polscy piłkarze ręczni rozbili Holendrów

Czwartek, 13 czerwca 2013 (08:57)

Polska pokonała w Almere Holandię 30:23 (13:11) i zapewniła sobie awans do turnieju finałowego mistrzostw Europy 2014 piłkarzy ręcznych, który w styczniu odbędzie się w Danii.

O wysokim, pewnym zwycięstwie Polaków zadecydował kwadrans gry zaraz po przerwie. W tym czasie całkowicie rozmontowali holenderską obronę, podczas gdy rywalom zabrakło pomysłu na pokonanie świetnie spisującego się w bramce Sławomira Szmala. W osiągnięciu sukcesu wydatnie pomogli im głośno dopingujący kibice, którzy niemal całkowicie opanowali Topsportcentrum w Almere, w którym przeważały barwy biało-czerwone.

Goście dominowali praktycznie od początku meczu. Jednak nie mogli sobie wyrobić większej przewagi, gdyż popełniali dość sporo prostych błędów; zdarzały im się też okresy chaotycznej gry. Gospodarze nie prezentowali się wcale najlepiej, ale długo udawało im się utrzymywać kontakt, zwłaszcza że obrona Biało-Czerwonych była dość dziurawa.

Jeszcze w 24. minucie był remis 10:10. Potem Szmal obronił m.in. karnego, na środku rozegrania dobrze spisywał się Tomasz Rosiński, Karol Bielecki popisał się kilkoma "petardami" zza dziewięciu metrów, a na prawym skrzydle nadzwyczaj skuteczny był Patryk Kuchczyński - zdobywca dziesięciu goli.

Prawdziwy popis strzelecki rozpoczął się w drugiej połowie. Od 34. minuty Polacy uzyskali siedem goli z rzędu (w tym cztery autorstwa Kuchczyńskiego) i w 42. było już 21:12. Dwie minuty później podopieczni niemieckiego selekcjonera Michaela Bieglera osiągnęli największą przewagę w tym spotkaniu - 24:13.

Przy takim bezpiecznym prowadzeniu w szeregi Biało-Czerwonych wdarło się rozprężenie, a w dodatku trener pozwolił pokazać się zmiennikom podstawowych piłkarzy. Nie przynosiło to zbyt korzystnych efektów, przewaga nieco stopniała, ale trzy wyjątkowo efektowne bramki Bartosza Jureckiego uratowały sytuację i Biało-Czerwoni ostatecznie zwyciężyli 31:23.

W spotkaniu piątej, przedostatniej kolejki rozgrywek grupy 5. podopiecznym trenera Bieglera do tego, by zakwalifikować się do finałów ME, wystarczał remis.

Do finałów ME awansują po dwie najlepsze drużyny z każdej z siedmiu grup kwalifikacyjnych i jedna z trzeciego miejsca z najkorzystniejszym bilansem.

Na zakończenie eliminacji 16 czerwca Biało-Czerwoni podejmą w Zielonej Górze Ukrainę (20.00).

MM, PAP