Deficyt w handlu zagranicznym będzie się pogłębiał
Wtorek, 11 czerwca 2013 (18:59)Przyczyną deficytu w handlu zagranicznym, który wyniósł – jak poinformował Główny Urząd Statystyczny – 418,2 mln euro, jest słabnąca ogólna kondycja polskiej gospodarki oraz brak konkurencyjności naszych produktów, czyli niższa w porównaniu z produktami zagranicznymi innowacyjność na rynkach międzynarodowych.
Z kolei ta niska konkurencyjność powinna dać do myślenia rządzącym, którzy w ostatnich latach żadnej polityki proeksportowej nie prowadzą i też nie ułatwiają przedsiębiorcom podnoszenia poziomu innowacyjności swoich firm.
Właśnie w braku innowacyjności leży przyczyna nie tylko tego, ale również wielu innych problemów naszej gospodarki. Kolejną przyczyną tak dużego deficytu w handlu zagranicznym są również niskie nakłady na badania i rozwój, co powoduje niską innowacyjność, a w efekcie niską produktywność polskiej gospodarki. To jest właśnie odpowiedź na pytanie, dlaczego jako jeden z ostatnich krajów naszego regionu, Europy Środkowo-Wschodniej, mamy deficyt w handlu zagranicznym.
Skutki tego zjawiska nakładają się na siebie i przybierają już powoli postać „kuli śniegowej”. Jeśli ten trend nie zostanie odwrócony, będziemy się wpędzać w coraz większe kłopoty, pieniądze będą z Polski odpływać, miejsca pracy będziemy tracić na rzecz innych krajów, z których dobra importujemy – jak widać z danych GUS – w coraz większych ilościach.
Z drugiej strony o takiej sytuacji w handlu zagranicznym wiadomo nie od dzisiaj, gdyż ta słaba kondycja naszego handlu zagranicznego to pięta achillesowa polskiej gospodarki niemal nieprzerwanie od 1989 roku. Niestety żaden rząd od początku transformacji nie zajął się sprawą kompleksowo i nie wdrożył jasnej, konkretnej i skutecznej polityki proeksportowej.
not. MM
Dr Marian Szołucha, ekonomista
Dr Marian Szołucha