Mączki pod pewnymi warunkami
Wtorek, 11 czerwca 2013 (10:46)Komisja Europejska skłania się ku złagodzeniu zakazu stosowania mączek mięsno-kostnych do karmienia zwierząt. Można by je dodawać do pasz przeznaczonych dla drobiu i trzody chlewnej.
Takie wnioski płyną z wypowiedzi Koena Van Dycka, szefa unijnej dyrekcji generalnej ds. zdrowia i ochrony konsumentów (DG SANCO).
Van Dyck podczas konferencji „Wourld Poultry 2013” w Brukseli stwierdził, że zawieszenie zakazu stosowania mączek mięsno-kostnych może poprawić konkurencyjność europejskich producentów mięsa, zwłaszcza drobiu.
Dyrektor, jak podaje FAMMU/FAPA, poinformował, że możliwe jest wprowadzenie w 2014 roku możliwości karmienia kurczaków, indyków i innych ptaków mączkami wieprzowymi. Natomiast rok później można by dodawać do pasz podawanych trzodzie chlewnej mączkę drobiową. Cały czas byłoby zaś zakazane wewnątrz gatunkowe skarmianie, czyli np. dodawanie mączki drobiowej do pasz dla kur. Żaden zaś rodzaj mączki mięsno-kostnej nie mógłby być stosowany w żywieniu bydła, owiec i innych przeżuwaczy.
Koen Van Dyck zapewnił, że nowe przepisy nie spowodują pogorszenia standardów ochrony zdrowia konsumenta i zwierząt. To miało zapewne uspokoić te państwa UE, które pododobnie jak Francja są przeciwne nawet częściowemu zniesieniu obecnych zakazów – od 2011 roku w całej UE wprowadzano bezwzględny zakaz stosowania mączek mięsno-kostnych do produkcji pasz. Był to skutek wybuchu epidemii choroby „wściekłych krów” – zarazki tej niezwykle groźniej także dla ludzi choroby były roznoszone właśnie dzięki paszom zawierającym mączkę otrzymywaną z mięsa i kości krów. Od tego czasu naukowcy przeprowadzili szereg badań i testów, z których wynikało, że dodawanie mączek zwierzęcych nie stanowi zagrożenia, pod warunkiem, że ma no charakter krzyżowy, czyli np. mączką drobiowa nie karmi się kur, tylko inne gatunki zwierząt.
Do krajów, które najbardziej optują za złagodzeniem obecnych przepsiów, należy Polska. Jeszcze poprzedni minister rolnictwa Marek Sawicki stawiał postulat umożliwienia krzyżowego karmienia zwierząt paszami zawierającymi mączki. Polskę popierały także inne państwa i opór KE zaczął najwyraźniej słabnąć. Także Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pasz (FEFAC) pozytywnie ocenia plan poluzowania zakazu stosowania w paszach mączek mięsno-kostnych.
Wielu ekspertów proponuje powrót do starych receptur produkcji karmy dla zwierząt, bo dzięki temu możliwe byłoby wyeliminowanie z pasz genetycznie modyfikowanej soi. Mączki były do 2001 roku najbardziej dostępnym i najtańszym źródłem białka i gdy ich zakazano, producenci pasz musieli szukać innej substancji zapewniającej białko. Soja okazała się najtańsza i najbardziej wydajna. Jednak coraz częściej KE jest atakowana za to, że nie stawia tamy ekspansji GMO, która w sektorze paszowym jest najlepiej widoczna. Wytwórnie pasz też by na tym zyskały, bo mączki byłyby tańsze od soi. Z kolei rzeźnie miałyby mniejszy problem z utylizacją poubojowych resztek mięsa i kości.
Krzysztof Losz