• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Broń Radia Maryja i Telewizji Trwam

Wtorek, 11 czerwca 2013 (02:05)

Księdza kardynała Stanisława Nagy poznałem osobiście w czasie moich akademickich studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (1970-1976). Studiowałem wówczas filozofię teoretyczną na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej.

Po uzyskaniu magisterium z filozofii (czerwiec 1973 r.) podjąłem studia doktoranckie na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej i równocześnie zapisałem się na studia z zakresu teologii fundamentalnej na Wydziale Teologicznym.

W roku akademickim 1973/1974 uczęszczałem na osiem wykładów teologicznych, wśród których był wykład ks. doc. dr. hab. Stanisława Nagy pt. „Nieomylność Kościoła” – w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. 11 czerwca 1974 roku zdałem egzamin z tego wykładu monograficznego z wynikiem bardzo dobrym. Podobnie było w roku akademickim 1974/1975.

Nasz mistrz

Oprócz zajęć na studiach doktoranckich z filozofii kontynuowałem studia doktoranckie na Wydziale Teologicznym. Wśród ośmiu wykładów teologicznych słuchaliśmy wykładu monograficznego ks. prof. Stanisława Nagy pt. „Znamiona prawdziwego Kościoła”.

Wykład zakończył się egzaminem końcowym 23 czerwca 1975 roku. Ksiądz profesor Nagy prowadził wykład z pamięci, nie posługując się żadnymi pomocami naukowymi. Mówił z wielką pasją.

Zasadniczo w czasie wykładu nie siedział, ale chodził tam i z powrotem wzdłuż frontowej ściany, gdzie znajdowała się katedra profesorska. Wszyscy słuchaliśmy profesora z dużym zainteresowaniem. Podziwialiśmy jego wielką erudycję i miłość do Kościoła, o którym mówił jak o swoim rodzinnym domu.

Po powrocie ze studiów do archidiecezji wrocławskiej, pełniąc przez pierwsze trzy lata obowiązki wikariusza parafii Świętej Rodziny we Wrocławiu (1976-1979), prowadziłem także zajęcia w Papieskim Wydziale Teologicznym i w Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu.

Zakres moich zajęć poszerzył się z chwilą, gdy zostałem wychowawcą alumnów w Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu. Mieszkając w seminarium, spotykałem się przynajmniej raz w miesiącu z ks. prof. Stanisławem Nagy, który od roku 1973 regularnie przyjeżdżał przez ponad dwadzieścia lat z wykładami do Wrocławia aż do swojej emerytury, a więc do lat dziewięćdziesiątych poprzedniego stulecia.

We Wrocławiu był bardzo lubiany i oczekiwany. Przyjaźnił się bardzo z ks. prof. Józefem Majką i ks. prof. Janem Kruciną, którzy stanowili wówczas rodzimy fundament Papieskiego Wydziału Teologicznego. Pozostały mi w miłej pamięci przede wszystkim dyskusje, które były prowadzone przy stole, w małym profesorskim refektarzu seminaryjnym.

My, wówczas młodsi adepci teologii i młodsi pracownicy naukowi oraz wychowawcy, z wielkim zainteresowaniem przysłuchiwaliśmy się uczonym dyskusjom prowadzonym przez dojeżdżających profesorów (o. prof. Ludwik Krupa OFM, o. prof. Hugolin Langkammer OFM, ks. prof. Jan Dudziak, ks. prof. Jan Kowalski, ks. prof. Stanisław Nagy i inni).

Ksiądz profesor Nagy wraz z innymi profesorami dojeżdżającymi na wtorki do Wrocławia (z Lublina, Krakowa, Warszawy i Poznania) bardzo nobilitowali wrocławskie środowisko teologiczne i mają swój wielki udział w kształtowaniu tego środowiska przynajmniej przez ćwierć wieku.

Ważne zobowiązanie

Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu odwdzięczył się ks. prof. Stanisławowi Nagy, nadając mu najwyższą godność akademicką, tytuł doktora honoris causa. Uroczystość nadania doktoratu honorowego odbyła się w Krakowie, 10 maja 2009 roku, w Arcybiskupim Seminarium Duchownym. Uczestniczyło w niej czterech kardynałów (kard. Stanisław Dziwisz, kard. Franciszek Macharski, kard. Marian Jaworski i kard. Henryk Gulbinowicz).

Obecny był także ks. abp Marian Gołębiewski, ówczesny metropolita wrocławski. Laudację na cześć profesora laureata wygłosił ks. prof. Waldemar Irek, rektor PWT we Wrocławiu. Po promocji doktorskiej przemówienia wygłosili ks. abp Marian Gołębiewski, prof. Tadeusz Więckowski, rektor Politechniki Wrocławskiej, ks. prof. Józef Swastek z Wrocławia, ks. prof. Marian Rusecki z Lublina i ks. kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski. Na końcu wykład magistralny z pamięci wygłosił laureat, ks. kardynał Stanisław Nagy. Mówił o kształtowaniu się polskiej teologii po drugiej wojnie światowej.

Podczas posiłku ks. kard. Nagy przyjmował gratulacje i życzenia. Kolejka była długa. Podszedłem i ja, by pogratulować otrzymanego wyróżnienia i podziękować za to, co w ciągu lat otrzymałem z jego mądrych wypowiedzi i publikacji, w których było tak wiele miłości do Kościoła, do Ojca Świętego Jana Pawła II. Kardynał popatrzył na mnie. Czekałem, co powie. Powiedział tylko jedno zdanie: „Broń Radia Maryja i Telewizji Trwam”. Słowa te noszę w moim sercu i traktuję je jako jedno z bardzo ważnych zadań mojej posługi kapłańskiej.

Bp Ignacy Dec, ordynariusz świdnicki