• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Jarosław w obronie życia, rodziny i Telewizji Trwam

Niedziela, 9 czerwca 2013 (21:47)

Około półtora tysiąca wiernych wzięło udział w marszu w obronie wolnych mediów, a zwłaszcza Telewizji Trwam, jaki przeszedł dziś ulicami Jarosławia. Uczestnicy manifestacji występowali także w obronie życia i rodziny.

Marsz, który przeszedł ulicami Jarosławia, poprzedziła Msza św. w kościele pw. Trójcy Świętej, Ojców Franciszkanów – Reformatów, podczas której modlono się o przyznanie koncesji na multipleksie cyfrowym dla jedynej katolickiej stacji w Polsce.

Eucharystii przewodniczył o. Piotr Dettlaff CSsR, a homilię wygłosił o. Eliasz Hetmański – franciszkanin z Jarosławia.

Następnie wierni – nie tylko z Jarosławia, ale także z Jasła i innych miast Podkarpacia, w radosnym, kolorowym marszu udali się ulicami Jarosławia na teren Opactwa Sióstr Benedyktynek, gdzie odbył się festyn religijno-patriotyczny, podczas którego wystąpiła jarosławska orkiestra dęta im. A. Kulikowskiego, Orkiestra z Tryńczy oraz zespoły młodzieżowe.  

Marsz zorganizowany przez Zarząd Koła Radia Maryja w Jarosławiu jest kolejnym w cyklu społecznych protestów polskich miast przeciwko brakowi pozytywnego dla Telewizji Trwam rozstrzygnięcia i decyzji KRRiT o możliwość nadawania na pierwszym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej. Przypomnijmy, że KRRiT, bez podania racjonalnego powodu, odmówiła przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie.

 – To polityczna, a nie merytoryczna decyzja, która odbiera nam możliwość oglądania telewizji i programów zgodnych z naszą wiarą i wyznawanymi wartościami – uważa Andrzej Zgryźniak, historyk, jeden z uczestników jarosławskiego marszu.

W rozmowie z portalem NaszDziennik.pl podkreśla, że udział w marszu to protest społeczeństwa przeciwko ograniczaniu wolności w Polsce.

– Podstawowym warunkiem wolności jest artykułowanie swoich poglądów. Jeżeli Telewizja Trwam w sposób oportunistyczny jest pozbawiana prawa do udziału w multipleksie cyfrowym, który rozszerza pole przekazu i odbioru, to jest to nic innego, jak ograniczanie wolności. To także wyraz arogancji władzy wobec odbiorców Telewizji Trwam – uważa Andrzej Zgryźniak.

W ocenie uczestników marszu w Jarosławiu, to, z czym mamy obecnie do czynienia, to bitwa o media katolickie, która jest kluczową w strategicznej walce o miejsce Kościoła w polskim życiu publicznym.

– Dlaczego w wolnej Polsce ludzie wierzący są dyskryminowani i dlaczego musimy wychodzić na ulice, żeby bronić wartości i praw, które nam się należą – pyta o. Kiełbasa, proboszcz i gwardian klasztoru Ojców Reformatów w Jarosławiu.

W wypowiedzi dla NaszegoDziennika.pl podkreśla, że obecne władze boją się prawdy, które uosabiają media katolickie, a w szczególności Radio Maryja i Telewizja Trwam.

– W Polsce wiele spraw jest zakłamywanych i wciąż daleko nam do pełnej prawdy. Tym bardziej potrzebne są wolne, niezależne, katolickie media, bo tylko one gwarantują pełen obiektywizm i prawdę, której brakuje w społecznym przekazie – dodaje nasz rozmówca.

W jarosławskim marszu uczestniczyły też całe rodziny oraz zwolennicy obrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Zbierano też podpisy w obronie życia i rodziny.

– Nasz naród wymiera, znajdujemy się na jednym z ostatnich miejsc w rankingu państw, jeżeli chodzi o liczbę narodzin dzieci. To jest już katastrofa i jeżeli tego trendu nie zatrzymamy, to w przyszłości Polskę czeka zagłada. Niestety media komercyjne, czy też tzw. państwowe, nie widzą bądź nie chcą zauważyć i nie nagłaśniają tego problemu – podkreśla o. Józef Kiełbasa.

Mariusz Kamieniecki