• Piątek, 13 marca 2026

    imieniny: Krystyny, Bożeny, Rodryga

NSA domaga się śledztwa

Niedziela, 9 czerwca 2013 (08:26)

Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA) wystąpiła z formalnym wnioskiem o rozpoczęcie śledztwa w celu ustalenia źródeł przecieku do mediów informacji o tajnych programach zbierania danych z serwerów firm internetowych.

Informację taką przekazał rzecznik NSA Shawn Turner, który poinformował, że wniosek został wysłany do Departamentu Sprawiedliwości. Rzecznik Departamentu odmówił komentarza.

Według Agencji Reutera, prokurator generalny Eric Holder nie będzie miał innego wyjścia, jak zarządzić śledztwo, tym bardziej że jest atakowany za wcześniejszy brak reakcji na przypadki podobnych przecieków. Śledztwo będzie miało na celu ustalenie osoby, która przekazała informacje o tajnych programach dziennikowi „Washington Post” i brytyjskiemu „Guardianowi”.

Szef wywiadu amerykańskiego James Clapper oskarżył oba dzienniki o „lekkomyślne ujawnienie” tajnych informacji ważnych dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Wcześniej Clapper potwierdził, że z serwerów firm internetowych zbierane są dane dotyczące głównie obcokrajowców. Bronił tej praktyki jako legalnego narzędzia pozyskiwania cennych informacji, by chronić kraj przed zagrożeniami.

Dzienniki „Washington Post” oraz brytyjski „Guardian” ujawniły w ubiegły czwartek dokumenty na temat istniejącego od 2007 roku programu PRISM, w ramach którego amerykańska Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA) i FBI sprawdzają dane na serwerach czołowych firm internetowych.

Opublikowane przez gazety dokumenty wymieniają dziewięć firm: Microsoft, Yahoo, Google, Facebook, Paltalk, AOL, Skype, YouTube i Apple. Według tych dokumentów, agenci służb specjalnych mają dostęp do znajdujących się na serwerach tych firm plików audio i wideo, e-maili, czatów czy przesyłanych fotografii i dokumentów.

MM, PAP