Naśladujmy Maryję
Sobota, 8 czerwca 2013 (19:35)Ojciec Święty Franciszek podczas porannej Mszy św. sprawowanej w kaplicy Domu Świętej Marty zachęcił do przyjmowania i zachowywania na wzór Maryi Słowa Bożego.
Nawiązując do dzisiejszego Wspomnienia Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, Papież podkreślił, że Maryja odczytywała swe życie w świetle Słowa Bożego, a to oznacza właśnie strzeżenie. We Mszy św. uczestniczyła grupa pracowników Caritas Internationalis wraz z sekretarzem generalnym tej organizacji charytatywnej Michelem Royem – podaje Katolicka Agencja Informacyjna (KAI).
W swej homilii Franciszek rozwinął dwa słowa wynikające z dzisiejszej Ewangelii (Łk 2, 41-51). Chodziło o zdumienie i wierne strzeżenie. KAI dodaje, że nawiązując do zadziwienia uczonych w Piśmie, Ojciec Święty zaznaczył, iż zadziwienie to więcej niż radość – to chwila, kiedy Słowo Boże jest zasiane w naszym sercu.
Ponadto zastrzegł, że nie można zawsze żyć w zadziwieniu, ponieważ niesie się je w swoim życiu, zachowując wiernie Słowo Boże. Franciszek wskazał, że właśnie to czyni Maryja, o której mówi się, że była zadziwiona, ale także, iż zachowywała wiernie Słowo Boże.
- Zachowywać Słowo Boże: co to oznacza? Czy to, że otrzymuję Słowo, a następnie biorę jakąś butelkę i zamykam Słowo w butelce, zachowując je? Nie. Zachowywanie Słowa Bożego oznacza, że nasze serce się otwiera, otworzyło się na to Słowo, tak jak ziemia się otwiera, aby przyjąć nasiona – zaznaczył Papież. I dodał, że Słowo Boże jest ziarnem i jest zasiewane. – A Jezus nam powiedział, co się dzieje z nasieniem: niektóre padają na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. To Słowo nie jest zachowywane, owe serca nie potrafią go przyjąć – wskazał Franciszek.
Jednocześnie przypomniał, że inne ziarna padały w miejsca skaliste, gdzie ziarno obumarło. A to cechuje ludzi niestałych. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują – podaje KAI. Papież nauczał, iż Słowo Boże pada też w ziemię nieprzygotowaną, niestrzeżoną, z kolcami. I pytał: Czym są owe ciernie? I odpowiadał, że Jezus mówił w tym przypadku o przywiązaniu do bogactw, o wadach.
Tak więc zachowywanie Słowa Bożego oznacza zawsze jego rozważanie, co ono nam mówi w konkretnych okolicznościach naszego życia. To właśnie czyniła Maryja, rozważała, porównywała. Ojciec Święty podkreślił, iż jest to wielka praca duchowa.
Ojciec Święty zwrócił ponadto uwagę na znaczenie pamięci. Pomaga nam ona zachowywać Słowo Boże, pamiętać to wszystko, czego Pan dokonał w moim życiu. Przypomina nam wszystkie cuda zbawienia pośród swego ludu i w moim sercu. Pamięć zachowuje Słowo Boże. KAI dodaje, iż na zakończenie homilii Ojciec Święty zachęcił wszystkich, aby zastanowili się, jak zachowujemy Słowo Boże, jak zachowujemy owo zadziwienie, aby ptaki go nie wydziobały, a wady nie zagłuszyły.
- Dobrze, abyśmy zadali sobie pytanie: „Czy z tym, co mi się przydarza w życiu, stawiam sobie pytanie: co mi w swoim Słowie mówi Pan w danej chwili?”. To właśnie nazywa się zachowywaniem Słowa Bożego, gdyż Słowo Boże to właśnie przesłanie, jakie Pan daje nam w każdej chwili - powiedział Papież Franciszek. I dodał: trzeba je zachowywać w naszej pamięci, ale także w naszej nadziei. – Prośmy Pana o łaskę otrzymywania Słowa Bożego i zachowywania go, a także o łaskę serca utrudzonego tym zachowywaniem. Niech się tak stanie – zakończył homilię Papież.
IK