• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Grochów upamiętni ofiary

Sobota, 8 czerwca 2013 (10:55)

Odsłonięcie i poświęcenie tablicy ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej odbędzie się dziś na warszawskim Grochowie.

Uroczystość poprzedzi Eucharystia sprawowana o godz. 18.00 w intencji 96 ofiar tragedii narodowej z 10 kwietnia 2010 roku.

Mszy św. będzie przewodniczył ks. abp Henryk Hoser, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej. Po niej zostanie odsłonięta i poświęcona tablica upamiętniająca wszystkie ofiary katastrofy rządowego Tu-154M lecące na uroczystości rocznicowe zbrodni katyńskiej.

Na tablicy w sposób szczególny wyróżniono siedem osób związanych z warszawską Pragą. Wśród nich znaleźli się: gen. pil. Andrzej Błasik, dowódca Sił Powietrznych RP, Katarzyna Doraczyńska, dyrektor w Kancelarii Prezydenta RP, dr Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich, gen. lek. Wojciech Lubiński, lekarz prezydenta RP, Barbara Maciejczyk, szefowa personelu pokładowego Tu-154M, Stefan Melak, prezes Komitetu Katyńskiego oraz Paweł Wypych, minister w Kancelarii Prezydenta RP.

Andrzej Melak, brat tragicznie zmarłego Stefana Melaka, podkreślił w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl, że wielką dumą i nadzieją na przyszłość jest dla niego każda uroczystość upamiętniająca ofiary katastrofy smoleńskiej. Jak zaznaczył, te „oddolne i spontaniczne inicjatywy pokazują, że Polacy pamiętają i nie dadzą zatrzeć pamięci o tej tragedii narodowej”. – Polacy będą dopominali się prawdy – wskazał nasz rozmówca.

Mówiąc o swoim bracie, zaznaczył, że był on „jedną z tych osób, które przez prawie czterdzieści lat walczyli o prawdę historyczną w dziejach naszego umęczonego Narodu”.

– Walczył o przywrócenie zapomnianych bohaterów, wydarzeń, które były systematycznie i z premedytacją niszczone przez kolejne rządy – najpierw przez komunistów, następnie przez liberałów i postkomunistów. Nie należał do żadnej partii, z potrzeby serca był społecznikiem i osobą, dla której ważniejsze było to, co dobre dla Ojczyzny, rodaka niż dla niego samego. Potrafił się pochylić nad każdym człowiekiem i był gotów podzielić się ostatnim groszem, dzięki czemu zyskiwał szacunek wśród wielu ludzi – podkreślił Andrzej Melak, dodając, że teraz nadszedł czas, by o takich ludziach przypominać.

– Musimy pokazywać te wszystkie wybitne osoby, gorliwych patriotów, którzy życie oddali, lecąc na nieludzką ziemię, splamioną krwią naszych rodaków. Braku i pustki, jaka pozostaje bez niego, nic nie wynagrodzi. Czuję zobowiązanie, by walczyć o wyjaśnienie okoliczności jego śmierci – zaznaczył nasz rozmówca.

Izabela Kozłowska