Skok na SKOK
Piątek, 7 czerwca 2013 (19:12)Raport Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) w sprawie sytuacji w SKOK-ach odbieramy jako zmasowany atak, a nawet odwet polityczny, na tę instytucję finansową.
Uważamy jednocześnie, że ten raport, posiadający liczne błędy, jest efektem lobby bankowego.
Charakterystyczne jest to, że im gorzej w Polsce się dzieje z finansami publicznymi, tym władza bardziej interesuje się SKOK-ami, bo przecież premier Donald Tusk ogłosił, że w budżecie brakuje pieniędzy z podatków, banki mają niedostatek gotówki, Polacy wycofują z lokat banków zagranicznych swoje oszczędności – prawie 7 mld zł – więc trzeba sięgnąć do pieniędzy, które są w SKOK-ach.
Dodajmy jednocześnie, że w SKOK-ach jest prawie 17 mld zł oszczędności Polaków, a jest to jednocześnie ostatni polski podmiot finansowy.
Przypomnijmy, raport Komisji Nadzoru Finansowego jest dokonany w oparciu o ustawę, którą my bardzo krytycznie oceniliśmy i jest zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. A audyt KNF został oparty o rozporządzenie ministra finansów Jacka Rostowskiego, które również jest zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego.
Uważamy te badania za nieuczciwe wobec nas, za nieadekwatne do spółdzielni finansowych, jakimi są SKOK-i, niesprawiedliwe i robione pod z góry ustaloną tezę.
KNF między wierszami stwierdza, że SKOK-i mają zyski w wysokości 250 mln zł za zeszły rok i jest to przeszło czterokrotny wzrost funduszy. A urzędnicy KNF, którzy nie są przecież niezależni, twierdzą, że SKOK wymaga restrukturyzacji – co jest niezrozumiałe. Restrukturyzacji wymagają raczej niektóre banki w Polsce, które mają olbrzymią ilość kredytów przeterminowanych.
KNF dokonała pomyłki, pisząc w tym raporcie o kredytach mieszkaniowych w SKOK-ach, mówiąc, że mogą one mieć związek z wyceną nieruchomości. Otóż SKOK-i nie mają żadnych kredytów hipotecznych mieszkaniowych. Mają kredyty pięcioletnie na remont mieszkania.
Ten raport pokazuje olbrzymią niesprawiedliwość działań KNF, które mogą prowadzić do nastrojów paniki po to, żeby Polacy wycofali pieniądze ze SKOK-ów i „w zębach” zanieśli je do zagranicznych banków, gdzie z pewnością będą one mniej bezpieczne.
not. MM
Janusz Szewczak, główny ekonomista Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych (SKOK)
Janusz Szewczak