• Niedziela, 8 listopada 2026

    imieniny: Gotfryda, Hadriana, Sewera

Dziejów narodów nie sposób zrozumieć, jeśli pomija się Boga

Niedziela, 8 listopada 2026 (15:52)

Leon XIV docenił rolę matek i babć oraz ojców i dziadków
w przekazywaniu wiary kolejnym pokoleniom Urugwajczyków. Wskazał zarazem, że „trzeba na nowo wchodzić do domów, przybliżać się do ludzi, wsłuchiwać
się w ich pytania i nieść Chrystusa” tym, którzy się
od Niego oddalili. Papież mówił o tym podczas Eucharystii sprawowanej w Narodowym Sanktuarium Matki Bożej Trzydziestu Trzech we Floridzie.

To właśnie w sanktuarium we Floridzie przechowywana
jest 36-centymetrowa figurka Matki Bożej Wyzwolicielki Urugwaju, popularnie zwana Matką Bożą Trzydziestu Trzech. Nazwa nawiązuje do wydarzeń wojny wyzwoleńczej z Brazylią, kiedy to grupa urugwajskich patriotów tzw. Trzydziestu Trzech Orientalczyków przekroczyła rzekę Urugwaj i rozpoczęła walkę o wyzwolenie kraju.
Gdy 25 sierpnia 1825 roku proklamowano niepodległość Urugwaju, zebrali się oni u stóp Matki Bożej i Jej zawierzyli przyszłość ojczyzny, a figurka Maryi otrzymała dzisiejsze wezwanie. 

Pielgrzym u Patronki Urugwaju
– Przybywam jako pielgrzym, aby dzielić z wami wiarę
i miłość, z jakimi ten naród od pokoleń spogląda
na Matkę Bożą – powiedział Leon XIV w tym ważnym
dla Urugwajczyków sanktuarium. Przypomniał, że ci,
którzy walczyli o wolność tej ziemi, opiece Maryi zawierzyli nowy początek swej ojczyzny. – Gest ten – jak dodał
– przypomina nam, że dziejów narodów nie sposób w pełni zrozumieć, jeśli pomija się Boga. 

Podczas Liturgii Papież złożył Złotą Różę u stóp Maryi
i na nowo Jej opiece zawierzył naród Urugwaju. – Niech ta Złota Róża, ofiarowana jako znak czci i synowskiej miłości, przypomina również Jej dzieciom, że są powołane, by Ją naśladować: by miłować Chrystusa tak, jak Ona Go miłowała, i by nieść Go innym tak, jak Ona Go niosła
– podkreślił Ojciec Święty.

Kobiety strażniczkami wiary 
Papież wskazał, że podczas gdy „Maryja towarzyszyła dziejom tego narodu, w tak wielu domach inne kobiety strzegły wiary i przekazywały ją swoim dzieciom”. Wspomniał matki, które uczyły swoje dzieci pierwszych słów modlitwy, przyniosły je do chrztu, przygotowywały
do przyjęcia sakramentów i uczyły żyć chrześcijańską miłością; a także babcie, które pielęgnowały domowe ołtarzyki, modliły się za żywych i zmarłych oraz przypominały o obecności Boga w zwyczajnych sprawach życia. Przywołał też święte i błogosławione kobiety, których nazwiska naznaczyły historię wiary urugwajskiej ziemi. Ojciec Święty zauważył, że wielu z tych historii nie znajdziemy zapisanych w książkach, ponieważ kobiety przekazywały wiarę po cichu.

– Być może nie pamiętamy wszystkich słów, które do nas kierowały, ale pamiętamy, jak się modliły, jak mówiły
o Panu i z jakim przekonaniem żyły tym, czego nas uczyły – podkreślił. Papież wyraził wdzięczność urugwajskim kobietom „za to, że uwierzyły i że w tak wielu rodzinach podtrzymywały otwartą drogę prowadzącą do Boga”. 

Nawiązał też do bólu, który wiele z nich przeżywa, ponieważ dzieci, których uczyły modlitwy, dziś już się nie modlą i nie przekraczają progu kościoła. – Opowiadałyście im o Bogu, a teraz nie wiecie, czy tamte słowa pozostawiły w nich jakikolwiek ślad. Niekiedy zadajecie sobie pytanie, czy popełniłyście jakiś błąd albo czy wszystko to nie poszło na marne – mówił Leon XIV. Przywołał św. Monikę, która „przez wiele lat modliła się za syna, który zdawał się coraz bardziej oddalać od Boga”, a mimo to nie straciła ufności. 
– Nie uważajcie za stracone tego, co zasiałyście. Matki
i babcie, nie ustawajcie w przekazywaniu wiary! Głoście
ją swoim życiem, ale także słowem. Są drzwi, których wy nie możecie otworzyć, ale Bóg może – powiedział Ojciec Święty.

Moc świadectwa modlącego się ojca 
Papież wskazał również na znaczenie przykładu ojców
i dziadków w przekazywaniu wiary. Zauważył, że dzieci
i wnuki potrzebują widzieć, że wiara rzeczywiście zajmuje ważne miejsce w życiu mężczyzn z ich rodzin. – Młodzi ludzie potrzebują widzieć, jak się modlicie, przystępujecie do sakramentów, odnosicie się z szacunkiem do swoich żon, prosicie o przebaczenie i żyjecie uczciwie, nawet gdy wymaga to wyrzeczeń – powiedział Papież, zwracając się do ojców i dziadków. Ojciec Święty podkreślił, że „syn wiele się uczy, widząc, iż jego ojciec potrafi uklęknąć przed Bogiem, nie uważając, że przez to staje się mniej męski”.

Leon XIV przypomniał, że biskupi, kapłani i osoby konsekrowane są powołani do wspierania rodzin w zadaniu przekazywania wiary poprzez wielkoduszne realizowanie swojego duchowego ojcostwa i macierzyństwa, towarzysząc tym, którzy przeżywają wątpliwości, oraz pomagając wielu osobom w ponownym odnalezieniu
drogi do Boga. – Przekazywać wiarę – powiedział
– znaczy prowadzić innych do Chrystusa, którego
sami przyjęliśmy. 

Urugwaju, trzeba wyruszyć w drogę!
Nawiązując do obecnej sytuacji Urugwaju, który
jest najbardziej zsekularyzowanym krajem Ameryki Południowej, Ojciec Święty wskazał, że nie zawsze można czekać, aż ci, którzy się oddalili, sami powrócą. 
– Urugwaju, trzeba wyruszyć w drogę! Trzeba na nowo wchodzić do domów, przybliżać się do ludzi, wsłuchiwać się w ich pytania i nieść im Chrystusa! – zaapelował Leon XIV. Papież podkreślił, że „każdy wie, ku komu powinien uczynić ten krok: być może ku własnemu dziecku, przyjacielowi, sąsiadowi, komuś, kto już dawno przestał wierzyć, albo komuś, kto nigdy nie miał u swego boku osoby, która opowiadałaby mu o Bogu”.

APW, vaticannews.va