Trzeba posprzątać Polskę po rządach PO - PSL
Wtorek, 4 czerwca 2013 (20:30)Z Tomaszem Porębą, posłem Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskieg, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Jeszcze w poniedziałek lider podkarpackiej PO poseł Zbigniew Rynasiewicz nie wykluczał wspólnego kandydata PO – PSL w wyborach uzupełniających do Senatu. Wypowiedź tę zdementował jednak poseł Jan Bury, który zapowiedział, że ludowcy wystawią własnego kandydata. Czy to symptom rozpadu koalicji PO – PSL nie tylko na Podkarpaciu, ale w skali kraju?
– Napięcia pomiędzy PSL a PO są najlepiej widoczne w rządzie i dobrze znane opinii publicznej od dawna. Jak wyglądały wzajemne relacje koalicjantów widać było chociażby przy okazji sprawy dotyczącej budowy tzw. drugiej nitki gazociągu Jamał II. Te nieporozumienia przekładają się także na poziom lokalny. To, że na Podkarpaciu PiS odzyskało władzę w samorządzie województwa świadczy, że jesteśmy silni, a PO i PSL są w defensywie i coraz bardziej tracą społeczne poparcie. My jednak nie oglądamy się na kłopoty tych ugrupowań. To kompletnie nas nie interesuje. Robimy swoje i skupiamy się na tym, żeby w okręgu nr 55 obejmującym powiaty: mielecki, dębicki, kolbuszowski, ropczycko-sędziszowski i strzyżowski wystawić jak najlepszego kandydata do Senatu, który zdecydowanie wygra te wybory. Chcemy pokazać, że po wygranej w Rybniku, gdzie mandat senatora wywalczył kandydat PiS Bolesław Piecha, zwyciężymy też na Podkarpaciu. Będzie to nie tylko sukces PiS, ale sygnał dla całej Polski, że nasz program i determinacja, aby zmienić Polskę spotyka się z coraz większą akceptacją społeczeństwa, które ma już dość obłudy i pomoże nam odsunąć od władzy ten nieudolny, skompromitowany i szkodliwy dla Polski rząd.
A zatem czas na zmiany?
– Koalicja PO – PSL skompromitowała się i dalej kompromituje na każdym kroku. Ten rząd, ta władza nie jest w stanie skończyć na czas żadnej inwestycji w Polsce począwszy od stadionów, po drogi, ponadto to obecna władza zadłużyła Polskę do niespotykanych nigdy dotąd rozmiarów. Przypomnę, że kiedy w 2007 r. PO – PSL przejmowały władzę po rządach PiS zadłużenie Polski oscylowało w granicach 500 miliardów złotych, dzisiaj po sześciu latach rządów Donalda Tuska i spółki to zadłużenie wynosi prawie 900 miliardów złotych, czyli po 25 tysięcy złotych na głowę każdego Polaka. Ponadto nie kto inny, jak ta koalicja zafundowała Polakom podwyżki podatków i stale pogarszające się warunki życia. To dzięki koalicji PO – PSL gros Polaków musi wyjeżdżać z Polski w poszukiwaniu pracy i chleba, ponieważ tu na miejscu nie stwarza się możliwości na znalezienie pracy i godne życie rodzin. Wreszcie jest to koalicja, która zniszczyła polski przemysł stoczniowy, a tam gdzie jeszcze niedawno budowano statki dzisiaj „króluje” największy dyskont Biedronka. Te rządy to jedna wielka kompromitacja. Im krócej to potrwa, tym lepiej dla Polski.
Na podkarpackiej przedwyborczej giełdzie pojawiają się nazwiska przedstawicieli PiS, z których ma się wyłonić kandydat w walce o wakat w Senacie. Kogo zatem ostatecznie wystawi PiS?
– W najbliższym czasie kierownictwo PiS zdecyduje, kto wystartuje w wyborach. Mogę tylko powiedzieć, że będzie to osoba doświadczona, ze znanym nazwiskiem, merytorycznie przygotowana, która zapewni nam zwycięstwo.
Kiedy to nazwisko ujrzy światło dzienne?
– Myślę, że w przyszłym tygodniu będziemy mogli powiedzieć, kto będzie kandydatem PiS. Pod uwagę branych jest kilka osób, rywalizacja jest duża, jednak ostateczny głos będzie należał do kierownictwa partii.
Tymczasem na nieoficjalnej giełdzie nazwisk kandydatów PO pojawiło się nazwisko poseł Krystyny Skowrońskiej. Nie uprzedzając wydarzeń szykuje się ostre starcie…
– Jak już powiedziałem nie przeszkadza nam to, kto stanie w szranki z naszym kandydatem. Jesteśmy zdeterminowani, pełni dobrych przekonań, chcemy wygrać te wybory i na pewno je wygramy. Niech się martwią nasi oponenci, a to kogo wystawią jest rzeczą drugorzędną.
Jeżeli PiS potwierdziłoby sukces z Rybnika byłby to sygnał dla całej Polski i wstępny akord do przejęcia władzy w Polsce?
– Traktujemy te wybory priorytetowo, a także jako swojego rodzaju papierek lakmusowy poparcia dla PiS. Cieszymy się, że w różnych miejscach kraju nasza partia odzyskuje władzę, że coraz więcej Polaków przekonuje się do PiS. Jednocześnie jesteśmy pełni pokory, nie emocjonujemy się, bo mamy świadomość, że tak naprawdę czeka nas bardzo ciężka praca. Musimy posprzątać Polskę po rządach koalicji PO – PSL.
Czy czekają nas przedterminowe wybory?
– Rzeczywiście wiele mówi się o tym, że mogą być w Polsce przedterminowe wybory parlamentarne. Trzeba jednak mieć na uwadze, że to co cementuje tą koalicję to wspólna lista zaniechań i błędów. Myślę, że zarówno PO, jak i PSL zrobią wszystko żeby jakoś dodryfować do końca kadencji. W każdym razie czas na rozliczenia prędzej czy później na pewno przyjdzie.
PiS jest gotowe do przejęcia władzy w Polsce?
– PiS jest gotowe i przygotowane do rządzenia Polską. Mamy program, który obejmuje wszystkie dziedziny życia społecznego i gospodarczego. Mamy bardzo dobrze przygotowany program dotyczący ochrony zdrowia w Polsce, Narodowy Program Zatrudnienia, zgodnie z którym w najbliższych latach chcemy stworzyć 1,1 miliona nowych miejsc pracy w najmniej gospodarczo rozwiniętych regionach Polski, w małych wsiach, powiatach – wszędzie tam, gdzie bezrobocie zbiera największe żniwo. Nie tylko, że mamy wyraźnego lidera i bardzo dobrze przygotowanych ludzi do pełnienia roli parlamentarzystów, a przede wszystkim mamy zaplecze intelektualne w postaci profesorów, analityków, ekspertów, którzy razem z nami pracują dla dobra Polski. Jestem przekonany, że przejęcie władzy przez PiS będzie dobre dla przyszłości Polski, a także dla przyszłości Europy.
Dziękuję za rozmowę.