Walka o niezależność Trybunału Konstytucyjnego
Piątek, 16 października 2026 (20:24)Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił w piątek, że w obecności Macieja Berka w Trybunale Konstytucyjnym chodzi o to, żeby „Trybunał chodził jak zegarek – ale zegarek na ręce Tuska”.
W piątek po południu Jarosław Kaczyński dołączył do protestujących pod siedzibą TK.
Prezes PiS podkreślił, że „chciał przyjść choćby na chwilę”, by „ludzie wiedzieli”, że działania władzy ws. TK są „po to, by ich zastraszyć”. Jak mówił, kluczowy jest sukces zaplanowanej na sobotę przed TK demonstracji zwołanej przez PiS i związane z partią środowiska w celu - jak wskazywali organizatorzy – „obrony Trybunału”.
– To najważniejsze, żeby ludzie jutro przyszli, żeby ta demonstracja wyszła. (…) Demonstracja musi się odbyć, musi być sprzeciw – powiedział prezes PiS.
Jego zdaniem, w sprawie TK „mamy do czynienia z łamaniem prawa na wszystkie możliwe sposoby”. – Nie można temu ulec, trzeba po prostu atakować – oświadczył.
W piątek – jak podała Prokuratura Krajowa – do siedziby TK przybył prokurator, by zabezpieczyć monitoring i dokumentację niezbędną do postępowania. Trybunał podał, że prezes Trybunału Bogdan Święczkowski „podjął decyzję o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów”; czynności zostały już zakończone.
W późniejszym komunikacie prokuratura podała, że chodziło o postępowanie dotyczące m.in. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych wykonujących obowiązki służbowe w Trybunale, skutkującego m.in. „działaniem na szkodę interesu prywatnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego”.
Galeria zdjęć z dzisiejszego protestu TUTAJ
AB, PAP