• Czwartek, 15 października 2026

    imieniny: Teresy, Jadwigi, Aurory

Manifestacja w obronie Trybunału Konstytucyjnego

Środa, 14 października 2026 (17:50)

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaznaczył w środę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, że „atak siłą” na Trybunał to element czegoś, co można uznać za próbę zamachu stanu. Zadeklarował, że po dojściu do władzy jego ugrupowanie wyciągnie konsekwencje wobec każdego, „kto choćby małym palcem się do tego wszystkiego przyczynił”.

W środę rano w Sejmie Maciej Berek złożył ślubowanie na sędziego TK z formułą „wobec prezydenta”. Prezydent Karol Nawrocki nie był obecny.

Następnie Berek złożył rotę ślubowania na piśmie w Kancelarii Prezydenta RP, a potem udał się do siedziby Trybunału, gdzie odbył rozmowę z jego prezesem. Prezes Bogdan Święczkowski poinformował następnie, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania. Prezes Bogdan Święczkowski podkreślił, że osoby, które nie złożyły ślubowania w obecności Prezydenta, „próbowały wtargnąć do części sędziowskiej” siedziby TK, ale on im to uniemożliwił.

W tym czasie przed siedzibą TK trwała manifestacja, w której wzięli udział m.in. Ruch Obrony Granic wraz z Robertem Bąkiewiczem, a także przedstawiciele PiS – w tym prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oraz Antoni Macierewicz. 

Lider PiS Jarosław Kaczyński podkreślił, że obrona Trybunału Konstytucyjnego jest uzasadniona, a demonstrujący mają prawo tam być.

– To, co w tej chwili jest czynione, jest poza jakimkolwiek porządkiem konstytucyjnym, prawnym i są to po prostu działania o charakterze przestępczym – podkreślił Jarosław Kaczyński. Dodał, że „niezależnie od tego, jaki kto nosi mundur, to jeżeli się w to angażuje, dopuszcza się przestępstwa”.

Jarosław Kaczyński powiedział, że demonstracja przed TK jest legalna i nie ma żadnych podstaw do jej delegalizacji. Dodał, że „atak siłą na Trybunał Konstytucyjny to jest element czegoś, co można, przynajmniej w szerszym tego słowa, uznać za próbę doprowadzenia do zmiany ustroju siłą, a więc zamachu stanu”.

– Głęboko wierzę, że nie minie rok, może troszkę więcej, a odpowiednie działania wymiaru sprawiedliwości będą już podjęte – mówił Jarosław Kaczyński. Dodał, że nie chodzi o postawienie rządzących przed Trybunałem Stanu, a przed sprawiedliwym sądem. 

– Oni nie chcą prawa, nie chcą sprawiedliwości. Dla nich ich wola jest prawem – to jest system dyktatorski, absolutystyczny. To jest po prostu barbarzyńska dzicz – mówił Jarosław Kaczyński.

– Trzeba jeszcze raz jasno powiedzieć [...] wszystkim politykom opozycji: „byle nie Tusk” – podkreślił Jarosław Kaczyński. Słowom lidera PiS zawtórował zgromadzony przed TK tłum, skandując słowa: „byle nie Tusk!”. 

Jarosław Kaczyński mówił, że każdy, kto chce działać „tylko wedle swoich partykularnych interesów,  zdradza nie tylko swoje powołanie, nie tylko to, co głosił, tylko po prostu zdradza Polskę, zdradza Polaków” oraz prowadzi do tego, żeby „nasz Naród wyglądał tak, jak chcą tego i chcieli zawsze nasi wrogowie”.

Lider PiS ocenił, że jego ugrupowanie jest w stanie naprawić ten „fatalny obecny stan” rzeczy. Zwrócił także uwagę na konieczność zjednoczenia się partii opozycyjnych w ramach zjednoczonej prawicy, „jednego obozu patriotycznego”. 

– Ci, którzy sądzą, że nie poniosą odpowiedzialności za to, co robią, bardzo, ale to bardzo głęboko się mylą – mówił Jarosław Kaczyński. – Tym razem wszystko jedno, co tutaj się stanie, my zwyciężymy i wyciągniemy konsekwencje wobec każdego, kto choćby małym palcem się do tego wszystkiego przyczynił – zadeklarował. 

Zdjęcia z manifestacji zobacz TUTAJ.

APW, PAP