Haniebny raport o ruchach pro-life w PE
Wtorek, 13 października 2026 (14:27)„Skażenie”, „obciążenie wirusowe”, „przewlekła infekcja” i „dekontaminacja Europy” – takim językiem posługuje się raport przedstawiony 12 października w Parlamencie Europejskim. Wśród organizacji wymienionych w dokumencie znalazły się Polska Federacja Ruchów Obrony Życia (PFROŻ) oraz europejska Federacja ONE OF US. Federacja Życia skierowała oficjalny protest do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli.
Raport The Hate Review, przygotowany przez brukselską organizację Forbidden Colours, obejmuje 47 krajów i ponad 700 organizacji, sieci oraz osób. Prezentację w Parlamencie Europejskim gościł luksemburski europoseł Marc Angel z grupy Socjalistów i Demokratów (S&D). Dokument łączy w jednej kategorii „ruchu antygenderowego” bardzo różne środowiska, także te, które pokojowo zabiegają o ochronę życia przed narodzeniem.
„Skażenie” jako metoda opisu organizacji społecznych
Słowo contamination („skażenie”) i jego odmiany pojawiają się w raporcie blisko 150 razy. Nie jest to luźna metafora: autorzy uczynili ze „skażenia” podstawowy wskaźnik obecności badanego ruchu w społeczeństwach. Porównują ją do viral load („obciążenia wirusowego”), a trwałość ruchu do chronic infection („przewlekłej infekcji”). Na stronie wydawcy czytamy, że cała Europa jest już „skażona” ruchem antygenderowym. Zakończenie raportu wskazuje „dekontaminację Europy” i stopniowy demontaż aktorów ruchu, ich mobilizacji oraz narracji jako długoterminowy cel.
– To język skandaliczny. Nie jesteśmy żadną infekcją ani skażeniem Europy. Jesteśmy jej obywatelami. Obrona życia dziecka przed narodzeniem nie jest chorobą, którą trzeba usunąć ze społeczeństwa – mówi Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Fundacji JEDEN Z NAS.
Więcej przeczytaj TUTAJ.