Moja matka zrezygnowała z aborcji. To był cud
Wtorek, 13 października 2026 (11:43)Katie Zacharia, nowo mianowana rzecznik prasowa Białego Domu i zwolenniczka ruchu pro-life, podkreśla, że jej zaangażowanie w obronę życia wynika z historii osobistej. Jej matka zrezygnowała z aborcji na kilkadziesiąt minut przed planowanym zabiegiem.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił nominację Zacharii 9 października. W ubiegłym roku w wywiadzie dla programu „We The People with Gates Garcia” prawnik i matka czwórki dzieci opowiedziała o okolicznościach swoich narodzin.
Zacharia wyznała, że jej biologiczna matka Ruth była o „20-30 minut od poddania się aborcji”, gdy zmieniła zdanie. Jak opowiadała, Ruth miała za sobą trudne doświadczenia związane z wykorzystywaniem seksualnym. Przed planowaną wizytą w klinice aborcyjnej zadzwonił do niej biologiczny ojciec dziecka, namawiając ją do przerwania ciąży.
Niedługo później Ruth odebrała kolejny telefon. Chrześcijański doradca zachęcił ją do rozważenia otwartej adopcji, aby dziecko mogło się urodzić i otrzymać szansę na życie.
Ruth zdecydowała się kontynuować ciążę, mimo sprzeciwu i niezrozumienia ze strony rodziny. Zacharia została oddana do adopcji jako noworodek. Gdy miała 18 lat, poznała swoją biologiczną matkę, która opowiedziała jej tę historię.
„Kilka sekund rozmowy telefonicznej uratowało mi życie” – powiedziała Zacharia, nazywając swoje narodziny cudem. Podkreśliła, że właśnie dlatego kwestia ochrony życia jest jej tak bliska.
W czerwcu dołączyła do Trump Media & Technology Group, właściciela platformy Truth Social, jako starszy doradca ds. komunikacji.
Zacharia obejmuje stanowisko po Karoline Leavitt, która w ubiegłym miesiącu w wywiadzie dla Seana Hannity’ego wyjaśniła, że rezygnuje z funkcji, aby poświęcić więcej czasu powiększającej się rodzinie.
Według zapowiedzi Donalda Trumpa Zacharia miała objąć nowe stanowisko 12 października. Konferencję prasową poświęconą jej nominacji zaplanowano na środę, 14 października, o godz. 9.30 czasu wschodnioamerykańskiego w sali konferencyjnej Białego Domu.