• Poniedziałek, 12 października 2026

    imieniny: Maksymiliana, Eustachego

Ziemia Święta potrzebuje odnaleźć nadzieję

Niedziela, 11 października 2026 (11:57)

Planuję ponownie pojechać do Gazy – powiedział Vatican News ks. kard. Pierbattista Pizzaballa, łaciński patriarcha Jerozolimy. W związku z dramatyczną sytuacją ludności wszyscy tam zadają sobie pytanie postawione przez Leona XIV: „Jak długo jeszcze?”. Sytuacja humanitarna się nie poprawiła. Ksiądz kardynał powiedział też o przypadkach przemocy wobec wspólnot chrześcijańskich.

– W Izraelu nie mówi się już o procesie pokojowym – stwierdził ks. kard. Pierbattista Pizzaballa, łaciński patriarcha Jerozolimy. W rozmowie z Vatican News podkreślił, że warunki humanitarne w Gazie „nie uległy poprawie, wręcz przeciwnie – ludność jest coraz bardziej wyniszczona i coraz bardziej zmęczona”.

Zmęczenie i wyczerpanie wydają się jednak charakteryzować również społeczeństwo izraelskie. Jak zauważa ksiądz kardynał, od 2023 roku obserwuje się głębokie podziały wewnątrz samego społeczeństwa. 

– W Izraelu nie mówi się już o procesach pokojowych ani nie wierzy się, że możliwe jest rozwiązanie zakładające istnienie dwóch narodów i dwóch państw – wskazał ks. kard. Pierbattista Pizzaballa i dodał, że ludzie czują, że nikt ich nie słucha i nikt ich nie rozumie.

Sytuacja chrześcijan w Ziemi Świętej

Atmosfera niepewności nie omija wspólnot chrześcijańskich. Według danych Rossing Center chrześcijanie stanowią zaledwie 1,9 proc. ludności Izraela, a wśród respondentów badania przeprowadzonego przez tę organizację 36 proc. deklaruje, że rozważa możliwość opuszczenia Izraela lub Jerozolimy. Odsetek ten jest szczególnie wysoki wśród młodszych osób: według Rossing Center zamiar wyjazdu deklaruje 48 proc. chrześcijan w wieku od 18 do 29 lat oraz 52 proc. osób w wieku od 30 do 44 lat.

Przyczyny są wspólne: „Brak zaufania i obawa o przyszłość. W przypadku chrześcijan dochodzą do tego trudności ekonomiczne, ściśle związane również z sytuacją polityczną”.

Przypadki przemocy wobec chrześcijan

Na życie wspólnot chrześcijańskich szczególnie negatywnie wpływają przypadki przemocy i zastraszania odnotowane w ostatnich latach, przede wszystkim w Jerozolimie. Do takich incydentów nadal dochodzi, choć ich częstotliwość się zmienia.

– W ostatnich miesiącach wydaje się jednak, że jest ich mniej. Zarówno media, jak i właściwe organy wykazują większą uwagę – powiedział ksiądz kardynał.

Sytuacja na Zachodnim Brzegu

Ksiądz kardynał regularnie spotyka się ze wspólnotami palestyńskimi na Zachodnim Brzegu, zmagającymi się z coraz bardziej brutalnymi aktami przemocy ze strony izraelskich osadników.

– Wspólnota jest bardzo zaniepokojona i przestraszona nieustannym pogarszaniem się sytuacji, zwłaszcza w niektórych miejscowościach, takich jak Taybeh i Aboud, a także w głębi kraju, gdzie znajdują się wsie i gdzie działalność rolnicza nadal odgrywa istotną rolę oraz ma decydujące znaczenie dla życia rodzin. Największy niepokój budzi całkowity brak praworządności i poszanowania prawa. Trwa właśnie sezon zbiorów oliwek, które są kradzione, a dostęp do pól jest zakazywany. Takie sytuacje powodują coraz większy brak zaufania i niepokój wśród ludności palestyńskiej, która nie wie, do kogo może się zwrócić ani gdzie szukać pomocy – wyjaśnia.

„Planuję wrócić do Gazy”

Jest także Gaza, gdzie zbliżająca się zima jeszcze bardziej pogarsza dramatyczne warunki życia ludności. 

– Z pewnością trzeba tam pojechać, dlatego planuję tam wrócić – mówi ks. kard. Pizzaballa.

– Sytuacja humanitarna wcale się nie poprawiła, a warunki, w jakich żyje ludność – w namiotach, pośród piasku i przy braku odpowiednich warunków higienicznych – nie uległy poprawie, wręcz przeciwnie, jeszcze się pogorszyły – dodał.

Jak długo jeszcze?

Pojawia się pytanie, które od co najmniej trzech lat rozbrzmiewa w całej Ziemi Świętej i które, jak opowiedział nam ojciec Gabriel Romanelli, Papież Leon XIV zadał w tych dniach proboszczowi parafii Świętej Rodziny w Gazie: „Jak długo jeszcze?”, a także ks. kard. Pizzaballi, który odpowiedział: – To pytanie, które wszyscy sobie zadajemy – zarówno w modlitwie, jak i w różnego rodzaju relacjach, politycznych i religijnych. Musimy więc nieustannie zabiegać o to, by uwaga świata pozostawała skupiona na tej sytuacji, ponieważ jest to jedyny sposób, aby prędzej czy później rozpocząć poważne działania na rzecz odbudowy i zakończenia tej straszliwej sytuacji.

APW, vaticannews.va