Dziś w „Naszym Dzienniku”
Odważnie po stronie prawdy
Piątek, 9 października 2026 (08:38)ROZMOWA z prof. Mieczysławem Rybą, wykładowcą KUL i AKSiM, członkiem Kolegium IPN
Podpisał się Pan pod wnioskiem o podjęcie działań mających na celu beatyfikację
ks. abp. Ignacego Tokarczuka. Jeden z najbardziej prześladowanych przez władze komunistyczne biskupów zapisał się w powszechnej świadomości jako nieugięty obrońca praw Kościoła. Żywym dowodem jego troski o dobro dusz była budowa ponad 400 świątyń i kaplic bez zgody władz PRL. To był ewenement w całym bloku wschodnim?
– Urodziłem się w diecezji tarnowskiej, która wtedy sąsiadowała z diecezją przemyską, i dobrze pamiętam zmagania ks. abp. Ignacego Tokarczuka o nowe kościoły, na których budowę władze nie dawały zezwoleń. W znanej mi parafii Cieklin trwała potężna walka o to, żeby utrzymać kaplicę przerobioną z prywatnego domu. Ksiądz arcybiskup bardzo wspierał mieszkańców w sprawie dostępu do kościołów. Był jednoznaczny, antykomunistyczny. Pochodził z Kresów, gdzie z jednej strony doświadczył konfrontacji z Ukraińcami skupionymi wokół Kościoła greckokatolickiego, z drugiej zaś widział problemy związane ze zbyt małą liczbą świątyń rzymskokatolickich. Dobrze rozumiał, jak ogromne znaczenie dla wiernych ma rozwinięta sieć parafii i kościołów, gdyż tam skupia się całe życie miejscowej ludności. Dlatego jako ordynariusz przemyski nie patrzył na brak pozwoleń władzy na budowę nowych kaplic, ale bardzo intensywnie starał się gromadzić ludzi. Oni, walcząc o wiarę, walczyli również o polskość.
Drogi Czytelniku! Więcej warto przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.
Zapraszamy!
Małgorzata Rutkowska