• Niedziela, 4 października 2026

    imieniny: Franciszka, Rozalii, Edwina

Ewangelia i Rozważanie

Odrzucony kamień

Niedziela, 4 października 2026 (08:59)

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: „Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: ’To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo’. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?”. Rzekli Mu: „Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze”. Jezus im rzekł: „Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: ’Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach’. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”. (Mt 21,33-43)

Słowa Jezusa w dzisiejszej Ewangelii należy interpretować na dwóch poziomach. Mają bardzo konkretnego adresata: są nim Żydzi, którzy w Jezusie nie rozpoznali Mesjasza. Odrzucili Go, podobnie jak proroków, którzy w imieniu Jahwe napominali wiarołomny naród. Przypowieść ma również bardzo współczesne odniesienie: świat jest Bożą winnicą, ale też coraz częściej jej Gospodarz przeszkadza – rzekomo – hamując cywilizacyjny rozwój, zabierając ludziom wolność i prawo do bycia szczęśliwym „po swojemu”. Zatem trzeba zabić Jego pamięć. Sprawić, by świat o Nim na zawsze zapomniał. Obrazowo problem ujmując, można powiedzieć, że „robotnicy zapomnieli, kim są”, czyniąc siebie panami stworzenia, zapominając, że są tylko dzierżawcami wątłego skrawka czasu i przestrzeni. Zatracili miarę.

Po raz kolejny Jezus, mówiąc o królestwie Bożym, angażuje słuchaczy – przypowieść czyni na swój sposób interaktywną. „Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?” – pyta. Logika (nasza) podpowiada proste rozwiązanie: kara, oko za oko, ząb za ząb. Jezus proponuje zupełnie inne spektrum spojrzenia: pomimo odrzucenia po raz kolejny zaprasza, daje szansę. Boża miłość nie ma kresu. Benedykt XVI pisał, że wszystkie przypowieści znajdują swój ostateczny sens i wyjaśnienie na krzyżu. I nie pozostawi najmniejszych wątpliwości co do Bożego zamysłu wobec każdego z nas.

To jest właśnie ów „cud w naszych oczach”.

Ks. Paweł Siedlanowski