Pielgrzymka KWC do Gietrzwałdu
Niedziela, 27 września 2026 (09:16)W dziele krucjaty nie chodzi tylko o naszą wolność wobec wszelkich uzależnień, ale o bycie kolumną ratunkową zdążającą na pomoc zniewolonym braciom – mówił
ks. bp Krzysztof Włodarczyk podczas 46. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Krucjaty Wyzwolenia Człowieka
w Gietrzwałdzie.
Uczestnicy modlili się w sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej i rozmawiali o idei KWC jako dziele ewangelizacyjnym i formie pomocy osobom uzależnionym.
Tegoroczna pielgrzymka odbywała się pod hasłem
„Nie smućcie się, bo ja zawsze będę z wami” (słowa przypisywane Matce Bożej w Gietrzwałdzie). Uczestnicy przeszli Drogą krzyżową i wzięli udział w Mszy św. pod przewodnictwem ks. bp. Krzysztofa Włodarczyka, delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchu Światło-Życie.
Podczas konferencji biskup przypomniał, że Krucjata Wyzwolenia Człowieka wyrasta z duchowości Ruchu Światło-Życie i dziedzictwa ks. Franciszka Blachnickiego. Jej początki wiążą się z odpowiedzią na wezwanie św. Jana Pawła II do przeciwstawiania się temu, co poniża ludzką godność i zagraża dobru wspólnemu.
Ksiądz bp Włodarczyk zaznaczył, że dla ks. Blachnickiego abstynencja nie była celem samym w sobie, lecz znakiem odpowiedzialności za drugiego człowieka, szczególnie
za osoby zniewolone przez alkohol. Przywołał zasadę „wyrzeczenia się alkoholu ze względu na słabego brata”.
Duchowny podkreślił także społeczny wymiar osobistej przemiany. – Człowiek, który poprawia swój charakter, dokonuje małego remontu Rzeczypospolitej – mówił.
Jak zaznaczył, uczciwość, odpowiedzialność
i wychowywanie dzieci w wolności wpływają
na kształt całego społeczeństwa.
Ksiądz bp Włodarczyk przypomniał również o znaczeniu modlitwy w walce z uzależnieniami.
– Najpierw trzeba zaprosić Boga do konkretnego problemu, bo są takie sprawy, które bez Niego są nie do rozwiązania – podkreślił, dodając, że modlitwa powinna prowadzić
do konkretnych decyzji i działania.
– Krucjata Wyzwolenia Człowieka nie jest dziełem trzeźwościowym, ale ewangelizacyjnym – zaznaczył biskup bydgoski. Wskazał, że w dziele KWC „nie chodzi tylko
o naszą wolność wobec wszelkich uzależnień, ale o bycie kolumną ratunkową zdążającą na pomoc zniewolonym braciom”.
Uczestnicy pielgrzymki mówili, że KWC jest dla nich konkretną formą troski o rodzinę i osoby uzależnione.
– Nasze życie małżeńskie, rodzinne i bycie w ruchu
byłoby zupełnie inne, gdybyśmy tej krucjaty nie podpisali
– powiedzieli Joanna i Marek Dłuscy, para diecezjalna Domowego Kościoła.
Ksiądz Piotr Wencel zwrócił uwagę na znaczenie Gietrzwałdu jako miejsca tegorocznej pielgrzymki.
– To jest spotkanie źródeł – stwierdził, nawiązując
do objawień maryjnych i związanego z nimi wezwania
do trzeźwości.
Bożena Wabich podkreśliła z kolei znaczenie abstynencji dla życia rodzinnego. – Moja ofiara jest tak naprawdę niewielka, a tyle otrzymuję ja sama i moja rodzina
– zaakcentowała.
Teresa Wuzała, która od lat podejmuje abstynencję
w intencji osób uzależnionych, zauważyła natomiast,
że „abstynencja jest bardzo zaraźliwa”, wskazując
na jej wpływ na kolejne pokolenia rodziny.
W Gietrzwałdzie spotkali się członkowie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i Domowego Kościoła z różnych stron Polski. Pielgrzymka była dla nich okazją do wspólnej modlitwy, umocnienia podjętych zobowiązań i wymiany doświadczeń.
Krucjata Wyzwolenia Człowieka jest związana z programem abstynencji zainicjowanym przez Sługę Bożego
ks. Franciszka Blachnickiego i Ruch Światło-Życie.
Jej idea nawiązuje do słów św. Jana Pawła II z listu
do Polaków z 23 października 1978 r., w którym apelował
o przeciwstawianie się wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa.