• Niedziela, 27 września 2026

    imieniny: Wincentego, Amadeusza

Nowi wierzący przeczą „jałowemu pesymizmowi”

Sobota, 26 września 2026 (14:53)

Rosnąca liczba dorosłych Francuzów, którzy odkrywają Ewangelię i proszą o chrzest, jest znakiem działania Boga, którego nie da się zamknąć w statystykach – wskazał Leon XIV w Paryżu. Papież mówił o paradoksie odradzającej się wiary w głęboko zsekularyzowanym społeczeństwie. Zaapelował też do francuskiego Kościoła, aby nie pozostawiał nowych wierzących samych po chrzcie.

Leon XIV spotkał się w Instytucie Katolickim w Paryżu z członkami Zgromadzenia Synodalnego Paryskiej Prowincji Kościelnej, a także z katechumenami i neofitami. Papież przyznał, że ze zdumieniem patrzy na liczbę osób, które dziś stają „na progu wiary”, oraz dorosłych proszących o sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego.

„Może się wydawać paradoksem, że zjawisko tak wielu osób, które na nowo odkrywają Ewangelię i przyjmują wiarę, pojawia się w kontekście społeczeństwa takiego jak francuskie, które jest naznaczone głęboko zsekularyzowaną kulturą” – zauważył.
 
Zdaniem Leona XIV ich świadectwo pokazuje działanie łaski Bożej, które „wymyka się analizom statystycznym i socjologicznym”. Papież zaznaczył, że zjawisko to przeczy postawom defetystycznym i temu, co Franciszek określał mianem „jałowego pesymizmu”.
 
Leon XIV zaznaczył, że wzrost liczby katechumenów nie może jednak prowadzić Kościoła do samozadowolenia. Powinien skłaniać do pytania, jak towarzyszyć osobom, które odkrywają wiarę, również po przyjęciu sakramentów.
 
Papież przywołał w tym kontekście pytanie jednej z neofitek: jak uniknąć „pustki” po chrzcie?
 
Odpowiedzią ma być pełne włączenie nowych wierzących w życie wspólnot. Potrzebują oni – wskazał Leon XIV – rodzinnej atmosfery, pogłębienia podstaw wiary i modlitwy, solidnej formacji biblijnej i teologicznej, a także pomocy w łączeniu wiary z codziennym życiem.
 
Ojciec Święty zwrócił również uwagę na różnorodność dróg prowadzących ludzi do Kościoła. Jedni przychodzą z duchowym pragnieniem i poszukiwaniem sensu, inni niosą doświadczenie samotności i głębokich ran.
 
Dlatego duszpasterstwo powinno opierać się na „bliskości, współczuciu i czułości”. Nie oznacza to jednak rezygnacji z wymagań wiary. Potrzebna jest – mówił Leon XIV – mądra równowaga między przyjęciem i słuchaniem a zachętą do podejmowania wymagającej drogi chrześcijańskiej.
 
Papież stwierdził, że neofici nie są jedynie tymi, którym Kościół ma coś ofiarować. Sami wnoszą do niego dar swojej wiary.
 
Przywołał św. Augustyna, jednego z najsłynniejszych katechumenów w historii. Wiara, która w chwili jego chrztu była „zaledwie małym ziarnem”, wyrosła – mówił Papież – na potężne drzewo, w którego cieniu chrześcijanie znajdują pokrzepienie do dziś.
 
„Patrząc na was, drodzy katechumeni i neofici, widzę nie tylko owoc działania Ducha Świętego [...], lecz także obietnicę przyszłej płodności Kościoła we Francji. Teraz wy z kolei bądźcie misjonarzami Ewangelii w tym społeczeństwie!” – zaapelował Leon XIV.
APW, vaticannews.va