Fala kulminacyjna w Pradze
Poniedziałek, 3 czerwca 2013 (09:30)Przez Pragę przechodzi fala kulminacyjna. Przepływ wody to 2810 metrów sześciennych na sekundę. Służby ratunkowe są w najwyższej gotowości. Stan klęski żywiołowej obowiązuje na całym terytorium kraju z wyjątkiem województwa pardubickiego.
Jak podaje Informacyjna Agencja Radiowa, według meteorologów fala kulminacyjna na Wełtawie będzie przechodzić przez Pragę przez blisko 6 godzin. To będzie czas największej i najtrudniejszej próby dla służb ratunkowych. Czescy synoptycy ostrzegają przed kolejnymi opadami deszczu, które dzisiaj i jutro wystąpią na Morawach i Czeskim Śląsku, niedaleko granicy z Polską.
Powódź pochłonęła już cztery ofiary śmiertelne. Dwie osoby zginęły w domu zawalonym przez osuwającą się ziemię. Ciała kolejnych dwóch mężczyzn wyłowiono wczoraj wieczorem i w nocy na północy i w środkowych Czechach.
Cały czas przygotowani do ewakuacji są mieszkańcy dzielnicy Smichow. Komunikacja miejska działa w reżimie awaryjnym – nie kursuje metro oraz część linii tramwajowych i autobusowych. Zamknięte są szkoły i uczelnie oraz część zakładów pracy.
Do przyjęcia fali kulminacyjnej przygotowuje się też Uście nad Łabą – tam zlewają się wody wszystkich rzek z zachodniej części kraju. Stan Łaby może przekroczyć ponad 10 metrów.
Na wałach przeciwpowodziowych pracuje dziesięć tysięcy strażaków i kilkuset żołnierzy. W Uściu nad Łabą ochotnikom pomagają więźniowie.
Nieprzejezdna jest główna trasa kolejowa z Pragi do Brna. Szesnaście dalszych linii kolejowych blokują przewrócone drzewa. Nieprzejezdnych jest również 100 odcinków dróg, na których zalega woda bądź błoto. Woda podmyła dziesiątki mostów.
Pogarsza się sytuacja w Pradze, gdzie także obowiązuje stan klęski żywiołowej. W nocy niedzieli na poniedziałek w ósmej dzielnicy Pragi rozpoczęła się dobrowolna ewakuacja mieszkańców z najbardziej zagrożonych ulic. Szef praskiego sztabu antykryzysowego Jirzi Vavra zarządził ewakuację 5 tysięcy mieszkańców w piątej dzielnicy miasta.
W czeskiej stolicy nieprzejezdnych jest 25 ulic. Strażacy, wspomagani przez wojsko, kończą ustawianie zapór przeciwpowodziowych. Na zamkniętym zabytkowym Moście Karola strażacy usiłują oczyszczać przęsła, na których zatrzymują się konary drzew. Pracownicy kompleksu barokowego Klementinum, gdzie mieszczą się zbiory czeskiej Biblioteki Narodowej, przenoszą zbiory z magazynów na wyższe piętra.
Ze względu na niebezpieczeństwo spadania konarów drzew zamknięto praskie parki. Z powodu powodzi cierpią również zwierzęta. Ewakuację rozpoczęto w praskim ogrodzie zoologicznym. Pracownicy ZOO musieli zabić goryla, który nie chciał opuścić klatki.
Pełniący obowiązki burmistrz Pragi Tomasz Hudeczek ostrzegł, że nastąpią dalsze ograniczenia w ruchu kołowym i komunikacji publicznej.
Czeski rząd na swym nadzwyczajnym posiedzeniu ogłosił stan klęski żywiołowej na niemal całym terytorium państwa.
MM, PAP