Soleczniki chcą konsula
Poniedziałek, 3 czerwca 2013 (02:09)Mieszkańcy Solecznik chcą polskiego konsulatu – dowiedział się „Nasz Dziennik”.
Monitoring sytuacji Polaków mieszkających na Litwie zapowiada sejmowa Komisja Łączności z Polakami za Granicą. Posłowie komisji są dziś w Solecznikach na Litwie.
Będą wizytować rejon dawnych Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej, w którym Polacy stanowią 80 proc. mieszkańców. Od pewnego czasu parlamentarzyści starają się spotykać z przedstawicielami polskiej mniejszości w różnych krajach.
Ostatnio delegacja polskiego parlamentu była w Berlinie, gdzie rozmawiała z reprezentacją najważniejszych organizacji polonijnych w RFN, a także w Grodnie.
– Teraz jedziemy do Solecznik. Tam spotkamy się z reprezentantami Związku Polaków na Litwie, Macierzy Szkolnej i działaczami samorządowymi, a także tymi działaczami AWPL, którzy są uczestnikami koalicji rządzącej. Chcemy mówić nie tylko o problemach ale również o ich sukcesach, bo tamtejsi Polacy chcą się również pochwalić tym, co osiągnęli – mówi poseł Artur Górski (PiS).
Posłowie zapytają m.in. o katalog spraw wymagających uregulowania w trybie ekstra pilnym; chodzi o rozgraniczenie problemów, które polska mniejszość będzie mogła zrealizować, uczestnicząc w rządzie litewskim od takich, które będą wymagały bardziej zdecydowanej interwencji rządu w Warszawie, zarówno w relacjach bilateralnych, jak i w instytucjach europejskich.
– Dzieją się tam często rzeczy, które wymagają monitorowania i szybkiej reakcji. Niestety działania MSZ są – może z powodów biurokratycznych, a może dlatego, że taka jest istota dyplomacji – często zbyt opóźnione i nieskuteczne. Sejm, mając większą swobodę działania, powinien się nimi zająć – tłumaczy szef komisji Adam Lipiński.
W ocenie Górskiego, jedną ze spraw, które są warte rozpatrzenia, jest postulat ustanowienia w Solecznikach urzędu konsula honorowego RP. Sprawa wydaje się ważna tak z punktu widzenia interesów tamtejszych Polaków, jak i Polski. Gdyby taka inicjatywa się powiodła, w Solecznikach mogłaby powiewać biało-czerwona flaga.
– Konsul honorowy nie zajmuje się bezpośrednio obsługą konsularną. To jest oczywiście gestia placówki w Wilnie. Miałby on jednak przyczynić się do podniesienia rangi tego regionu i pomóc w ważnych sprawach, choćby w nawiązywaniu kontaktów gospodarczych między rejonem solecznickim a polskimi przedsiębiorstwami – wskazuje Górski.
Od kilku lat poważnym zarzewiem konfliktu między mieszkającymi na Litwie Polakami a władzami republiki są tablice z polskimi nazwami topograficznymi montowane na prywatnych domach i posesjach.
Władze Litwy nie godzą się na używanie polskich nazw, ale nie mogą znaleźć sposobu na zmuszenie ludzi do ściągnięcia tablic z własnych domów. Od pewnego czasu Litwini nakładają na przedstawicieli władz samorządowych, również Polaków, grzywny.
Niedawno „Nasz Dziennik” opisał sprawę pani Lucyny Kotłowskiej, dyrektor rejonu wileńskiego, której sąd naliczył odsetki za niezapłaconą dwa lata temu karę. Ostatecznie od egzekucji komorniczej odstąpiono.
Podobne kroki administracyjne wszczęto wobec Bolesława Daszkiewicza, dyrektora rejonu solecznickiego, na którego również wielokrotnie nakładano grzywny za tablice z polskojęzycznymi nazwami ulic.
– Chcemy zapytać o ten problem. Znany jest od dawna, ale zarządzenia władz w zakresie posesji prywatnych są niewykonalne. Ludzie powiesili sobie te tabliczki, ponieważ wychodzą z założenia, że w kraju Unii Europejskiej takie prawo im przysługuje – podkreśla poseł Górski.
Maciej Walaszczyk