Trzeba dążyć do jedności
Środa, 16 września 2026 (21:33)Na konferencji zorganizowanej przez Dykasterię Spraw Kanonizacyjnych, poświęconej nowym męczennikom XXI wieku, łaciński patriarcha Jerozolimy mówił o świadectwie chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Opisał zmagania wspólnot naznaczonych wojną oraz tożsamość Kościoła w tym regionie. Powiedział, że chociaż wszystko mówi o podziałach, trzeba dążyć do jedności.
Hierarcha wskazał, że „łagodna siła”, zdolna przeciwstawić się logice władzy i oręża, nawet w czasie wojny pomaga zachować relacje, wspólnotę i nadzieję.
– Takiego świadectwa oczekuje się dziś od chrześcijan, zwłaszcza w Ziemi Świętej nękanej głębokimi ranami
i podziałami – powiedział ks. kard. Pizzaballa
na konferencji „XXI wiek: Nowy czas męczenników?”.
W swoim wystąpieniu zatytułowanym „Chrześcijanie: Łagodna siła w epoce władzy i broni” ksiądz kardynał wskazał, że żadna militarna ani materialna przewaga nie może zwolnić z odpowiedzialności za budowanie relacji.
Życie stawia opór wśród ruin Gazy
Patriarcha wskazał, że w Strefie Gazy „wśród gruzów
i strachu rodzi się tęsknota za życiem, której żadna siła
nie jest w stanie powstrzymać”. Dodał, że wyzwaniem dla Kościoła jest „utrzymanie jedności wspólnot” i znalezienie „chrześcijańskiego głosu w tym konflikcie”, co jest zadaniem niezwykle trudnym. Wskazał na sytuację w diecezji jerozolimskiej, gdzie podczas wojny niektórzy wierni służyli Izraelowi, a inni znaleźli się pod izraelskim ostrzałem, co wpływa na codzienne życie wspólnot chrześcijańskich.
Dzieci uczą się na podłodze
Ubolewał, że mimo zawieszenia broni jeszcze nie rozpoczęła się prawdziwa odbudowa.
– Ludność nadal żyje skoncentrowana na bardzo małej części terytorium i pozbawiona jest dostępu do podstawowych usług. Otworzyliśmy ponownie szkołę z tysiącem uczniów, ale nadal nie mamy ławek i ołówków. Dzieci uczą się na podłodze – poinformował ks. kard. Pizzaballa.
Hierarcha podkreślił, że stawienie czoła tym trudnościom jest możliwe tylko dzięki poczuciu wspólnoty: „Kiedy ktoś ma trudności, ktoś inny może go wesprzeć i odwrotnie. Samotnie byłoby to, nie powiem, niemożliwe, ale
z pewnością prawie niemożliwe”.
Normalność jako forma oporu
Patriarcha wskazał, że nawet obrona życia codziennego nabiera szczególnej wartości: „Zwyczajne życie może czasem stać się poważną próbą siły. Kiedy okoliczności zmuszają nas do życia w stanie zagrożenia, powrót do normalności staje się konkretną formą oporu”. Podkreślił, że aby to osiągnąć, potrzeba ogromnej siły wewnętrznej
i jedności między ludźmi.
– Dlatego – wskazał – rola pasterzy i liderów wspólnot jest fundamentalna. Są powołani do wspierania ludzi, a przede wszystkim do „bycia blisko”.
Codzienna wierność wspólnotowa
– Nie jesteśmy Kościołem etnicznym ani narodowym.
Z tego powodu – tłumaczy ks. kard. Pizzaballa – nawet gdy wszystko wydaje się iść w przeciwnym kierunku, zadaniem chrześcijan pozostaje nie dać się uwięzić w sprzecznych przynależnościach. Chociaż wszystko mówi o podziale, musimy dążyć do jedności.
Hierarcha wskazał, że wiele zależy od codziennej wierności wspólnot, które pośród przemocy wciąż przedkładają relacje nad konflikt i łagodność nad siłę.
APW, vaticannews.va