Zbiorniki wodne strategicznym celem dla Polski
Wtorek, 8 września 2026 (09:39)Zbiorniki takie stanowią ważne źródło wody dla produkcji rolnej w okresach suszy, a także innych celów spożywczych i przemysłowych. Deficyt zbiorników retencyjnych świadczy o braku solidaryzmu społeczno-gospodarczego zarówno z tymi, którzy cierpią z powodu powtarzających się powodzi, jak i z tymi, dla których zasoby wody są fundamentem procesów życiowych i gospodarczych. Na początku obecnych rządów Donalda Tuska doszło do wielkiej powodzi na Dolnym Śląsku, przy której deficyt zbiorników retencyjnych doprowadził do katastrofy i tragedii mieszkańców. Powodzie w tamtym regionie ciągle się powtarzają, z czego nie wyciągnięto wniosków.
Francja posiada kilkaset tysięcy mniejszych i większych zbiorników wodnych, zaś w Polsce jest ich tylko kilka tysięcy. Rok 2025 był jednym z trzech najbardziej suchych od 1992 r., a susza objęła aż 53% powierzchni Europy. Brak wody przestał być problemem sezonowym i stał się wyzwaniem systemowym. Wydaje się, że polski rząd chciałby rozwiązać ten poważny problem poprzez tak zwany program Mikroretencja, który w żaden sposób nie odnosi się do strategicznego i potężnego deficytu zasobów wody. Program Mikroretencja dotyczy zatrzymywania deszczówki przez gospodarstwa domowe w celu wykorzystywania takiej wody do podlewania ogródka lub na inne własne potrzeby. Ma on na celu wsparcie indywidualnej retencji wód opadowych i roztopowych. Jego budżet wynosi 173 mln zł i jest finansowany z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat oraz Środowisko na lata 2021-2027. Nabór wniosków rozpoczął się 22 czerwca 2026 r., a dotacja obejmie koszty kwalifikowane poniesione od 1 lipca 2024 r. do 31 grudnia 2027 r. Maksymalna kwota dotacji wynosi do 8 tys. zł na jedno przedsięwzięcie. Dofinansowanie obejmuje koszty zakupu i montażu rozwiązań, które pozwalają zbierać deszczówkę z dachu, chodnika lub podjazdu i magazynować ją w zbiornikach.
Celem prezentacji szczegółów programu Mikroretencja było wykazanie, jak obecny polski rząd nie rozumie, na czym mają polegać strategiczne inwestycje w celu wyeliminowania deficytu zasobów wody i zapewnienia bezpieczeństwa dla życia ludzi i funkcjonowania gospodarki. Inwestycje takie wymagają nakładów w skali kilkudziesięciu miliardów, czego oczywiście nie da się załatwić programem, na który zadeklarowano tylko 173 mln zł. Przykład ten, jak i wiele innych, pokazują, jak elity w Unii Europejskiej, do której należy obecnie rządząca ekipa w Polsce, uwodzą ludzi przez powiększanie chaosu i pozorowane działania. Sposób działania takich elit obnażył Robert Schuman w następujący sposób: „Strzeżcie się tych, których czar prowadzi nas do bierności. Strzeżcie się tych, którzy chcą uśpić nas w fałszywym poczuciu bezpieczeństwa. Strzeżcie się dostarczycieli pustych zapewnień obiecujących złudne środki do realizacji bezpieczeństwa. Oni starają się wprowadzać etapami i krok po kroku to, co zdrowy duch narodu odrzuca i się temu sprzeciwia”.
Prof. Zbigniew Krysiak