• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Legia zdemolowała Śląsk

Niedziela, 2 czerwca 2013 (22:03)

Piłkarze PGE GKS Bełchatów mimo wyjazdowego zwycięstwa w 30. kolejce 3:2 nad Piastem Gliwice spadli z ekstraklasy. W Warszawie Śląsk Wrocław uległ nowemu mistrzowi Legii aż 0:5, ale utrzymał trzecie miejsce w tabeli.

Drużyna z Bełchatowa podzieliła więc los Polonii Warszawa (w składzie opartym na zespole Młodej Ekstraklasy przegrała 1:3 z Pogonią w Szczecinie). „Czarne Koszule”, choć zajęły szóste miejsce, już wcześniej zostały zdegradowane za brak licencji.

Tymczasem spadek drużyny Kamila Kieresia to efekt bardzo słabej jesieni (zaledwie sześć punktów). W rundzie wiosennej bełchatowianie spisywali się znakomicie, w 15 meczach zdobyli aż 25 „oczek”, ale ostatecznie nie zdołali uratować ligowego bytu.

W ekstraklasie pozostanie natomiast Podbeskidzie Bielsko-Biała. Podopieczni Czesława Michniewicza wygrali na wyjeździe z Widzewem Łódź 2:1 i awansowali na czternastą pozycję w tabeli. Na piętnastą, gwarantującą w tym sezonie utrzymanie, spadł Ruch Chorzów (0:1 z Jagiellonią Białystok), ubiegłoroczny... wicemistrz kraju. W tabeli „Niebiescy” mają taki sam dorobek punktów jak PGE GKS (po 31), ale lepszy bilans bezpośrednich meczów.

W imponującym stylu zakończył sezon nowy mistrz. W obecności 31 tysięcy kibiców Legia rozgromiła u siebie zdetronizowany Śląsk 5:0, a trzy gole (klasyczny hat-trick) zaliczył w pierwszej połowie Marek Saganowski. Pozostałe bramki zdobyli Michał Kucharczyk i Miroslav Radovic.

Mecz na Łazienkowskiej rozpoczął się z opóźnieniem (ponad kwadrans), ponieważ sympatycy warszawskiej drużyny, odpalając materiały pirotechniczne, zadymili stadion i bardzo ograniczyli widoczność. Z tego powodu trzeba było opóźnić również mecze w Łodzi i Gliwicach. Na tych stadionach rozgrywano spotkania, których wyniki również miały wpływ na kwestię trzeciego miejsca w tabeli oraz jednego spadkowicza.

Ostatnia kolejka była czasem pożegnań. Karierę zakończyli m.in. legioniści Michał Żewłakow i Dickson Choto, a także napastnik Jagiellonii Białystok Tomasz Frankowski, trzeci na liście wszech czasów pod względem liczby goli w ekstraklasie (168). Z kolei pracę trenerską w „Jadze” zakończył Tomasz Hajto. Po meczu z Ruchem, w którym jedyną bramkę zdobył Daniel Quintana, trener gospodarzy wreszcie mógł się uśmiechnąć. To pierwsze zwycięstwo klubu z Białegostoku od 14 kwietnia.

Z Wisłą Kraków, która w ostatniej kolejce uległa u siebie Zagłębiu Lubin 0:1, rozstają się trener Tomasz Kulawik, a także doświadczony Kamil Kosowski, Serb Ivica Iliev, Holender Kew Jaliens i Daniel Sikorski.

Sentymentalnie było też w Poznaniu. Mecz Lecha z Koroną Kielce, choć miał tylko wymiar prestiżowy, obejrzało ponad 21 tysięcy widzów. Kibice przyszli podziękować piłkarzom za wicemistrzostwo kraju (pierwsze w historii poznańskiego klubu), a także pożegnać Piotra Reissa i Ivana Djurdjevicia, którzy po tym sezonie kończą kariery. „Kolejorz” wygrał 2:0 po golach właśnie Djurdjevicia oraz Gergo Lovrencsicsa.

Królem strzelców rozgrywek, z dorobkiem 14 bramek, został Robert Demjan z Podbeskidzia. Słowak w ostatniej kolejce zaliczył trafienie na stadionie Widzewa – tym razem z rzutu karnego.

W kwalifikacjach Ligi Mistrzów Polskę będzie reprezentować Legia, a w eliminacjach Ligi Europejskiej – Lech, Śląsk i Piast. Czwarta lokata, którą zajęli gliwiczanie, daje prawo gry na arenie międzynarodowej, ponieważ mistrzostwo i puchar kraju zdobyła Legia, a wrocławianie byli finalistami Pucharu Polski.

IK, PAP