• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Cztery tygodnie w drodze na Syberię

Niedziela, 2 czerwca 2013 (18:48)

 

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

 

Relacja  Krzysztofa Zielińskiego z czwartego tygodnia rowerowej wyprawy śmiałków z NINIWA Team na Syberię w intencji Ojczyzny

 

Wraz z niedzielą, 2 czerwca, mija dokładnie miesiąc od startu „Wyprawy 2013. Polska – Syberia”! Sporo się już wydarzyło, a to dopiero mniej niż połowa rajdu! W tym czasie NINIWA Team przejechał 4154 km, a na trasie Białoruś, Rosję (Smoleńsk, Katyń, Moskwę, Kazań, Czelabińsk) oraz Kazachstan. Tym samym w minionym tygodniu rowerowi podróżnicy przekroczyli aż dwie granice: euroazjatycką, którą stanowi pasmo gór Ural, oraz granicę Rosji z Kazachstanem. Nowy kraj powitał ekipę życzliwością, dobrocią i pozytywnym zainteresowaniem mieszkańców, wyrażonym takimi skromnymi gestami, jak zaproponowana herbata, wygodny nocleg czy dobre słowo.

Jeszcze przed wjazdem do Kazachstanu grupie udało się zrobić solidne zapasy części do rowerów, podładować telefony i solidnie odespać, co jeszcze uzupełnili w niedzielę. Te zapasy są bardzo istotne, bo na horyzoncie już snuje się pustkowie i kazachski step. Do braku sklepów warto się przygotować. Kto wie, co czeka ich na dalszym odcinku. Przez kilka ostatnich dni pielgrzymi podróżowali spokojniejszym trybem, robiąc nieco mniej kilometrów. To także za sprawą większej swobody, którą o. Tomasz Maniura zafundował śmiałkom poprzez delegowanie przewodnictwa na trasie. Wiązało się to też z utworzeniem trzech mniejszych grup kolumnowych jadących w pewnym odstępie dla większego bezpieczeństwa. By jazdę urozmaicić, rotacyjnie zmieniali się członkowie grupek i ich przewodnicy.

W niedzielę rowerzyści spotkali się na tradycyjnej wymianie spostrzeżeń i refleksji z minionego tygodnia, a także wzięli udział w drugiej już w tym tygodniu procesji Bożego Ciała, bo tam celebruje się ją w niedzielę. Do tego odpoczynek w świetnych warunkach u ks. Wojciecha, a od poniedziałku już solidna jazda po Kazachstanie. Kierunek – Astana!

 

Krótkie podsumowanie:

– 4154 km na końcu 5. tygodnia

– mija dokładnie miesiąc wyprawy – to mniej niż połowa rajdu

– spokojniejsze wyniki dzięki rotacyjnym zmianom w utworzonych trzech grupach kolumnowych, jadących w pewnym odstępie dla większego bezpieczeństwa

– zrobione zakupy techniczne przed wjazdem do Kazachstanu – przed nimi step kazachski

– przekroczone 2 granice: euroazjatycka i rosyjsko-kazachstańska

– ogromna życzliwość Kazachów, sporo dobroci i pozytywnego odbioru rowerzystów

– obecny kierunek – Astana, i z powrotem do Rosji

 

Źródło:  niniwateam.pl