Kubica wygrał Rajd Grecji
Niedziela, 2 czerwca 2013 (16:16)Polska załoga citroena DS3 Robert Kubica i Maciej Baran wygrała zaliczany do mistrzostw świata Rajd Grecji w kategorii WRC2. W klasyfikacji generalnej, w której nasz team zajął ostatecznie 11. miejsce, tryumfował Fin Jari Mati Latvalla za kierownicą VW polo WRC.
Wygrywając ten rajd, uważany za jeden z najcięższych w całym sezonie, a rozgrywany na niebędącej jego specjalnością nawierzchni szutrowej, Polak udowodnił wcześniejsze tezy ekspertów, że jest on najlepiej radzącym sobie kierowcą Formuły 1, który kiedykolwiek zasiadał za kierownicą rajdówki. Zdaniem obserwatorów rajdów, Robert Kubica może być pierwszym w historii kierowcą, który wygra Grand Prix Formuły 1 oraz rajd w kategorii WRC.
– W końcu, po kilku rozczarowujących startach z moimi błędami i awariami samochodu, gdy nie udało nam się przywieźć do domu żadnego wyniku, dziś mamy wspaniały dzień. Dla mnie, dla Citroena, dla chłopaków z PH Sport i moich partnerów. Jest dobrze, ale musimy się dalej rozwijać – powiedział po swoim pierwszym zwycięstwie w tym sezonie Kubica.
Jeszcze przed rozpoczęciem tego niezwykle wymagającego rajdu, który liczył sobie w sumie ponad 306 kilometrów odcinków specjalnych, nasz rodak podkreślał, podobnie jak w poprzednich startach tego sezonu, że przede wszystkim przyjechał do Grecji po naukę i doświadczenie.
Już pierwsze etapy pokazały jednak, że to inni kierowcy powinni się jednak uczyć szybkości od polskiego mistrza, ponieważ dwa inaugurujące rajd bardzo długie odcinki specjalne wygrał z niesamowitą przewagą. Był to dobry prognostyk, jednak z całą pewnością polski team musiał mieć w głowie to, że rajd na Półwyspie Peloponeskim, zwany też Rajdem Akropolu, charakteryzuje się tym, że nie zawsze wygrywają go ci, którzy jadą najszybciej, ale ci, którzy są w stanie go przetrwać.
Ta zasada sprawdziła się także w tym roku. Pierwszym pechowcem na dziurawych i kamienistych greckich drogach okazał się lider klasyfikacji generalnej mistrzostw Świata Sebastian Ogier. Francuz uszkodził swoje auto już na pierwszym OS-ie, w związku z czym musiał zrezygnować z rywalizacji na drugim, nocnym odcinku specjalnym. Dzięki systemowi rally2 Ogier mógł wystartować następnego dnia, jednak doliczono mu 10-minutową karę.
Greckie szutry okazały się wymagające dla wszystkich kierowców. Także liderujący w rajdzie Evgeniy Novikov nie uniknął błędu i przebicie opony kosztowało go aż 4 minuty. Od tego czasu następne odcinki nie szły już po myśli Rosjanina i tracił on na nich dużo czasu.
W tym samym czasie Kubica przyspieszał i osiągał czasy na poziomie kierowców z wyższej klasy. Podczas odcinka specjalnego nr 5 polska załoga przeskoczyła nie tylko mającego problemy Novikova, ale także Matsa Oestberga. Zupełnie zaś pokonany przez trasy wokół Akropolu został kierowca ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich Khalid Al-Qasimi, po wypadku i rolowaniu na jednym z odcinków musiał się całkowicie wycofać z rywalizacji. Al-Qasimi nie prezentował się jednak zbyt dobrze od samego początku, to właśnie on był jednym z tych kierowców, któremu Kubica regularnie dotrzymywał tempa… i to (przypomnijmy) w samochodzie o klasę słabszym.
Pod koniec drugiego dnia zmagań spadł deszcz, wobec czego kurz, który dokuczał wcześniej, przestał być problemem. Zamiast tego kierowcy narzekali na… wodę.
– Było dużo wody. Jest bardzo ciężko, ale ok. Jadę ostrożnie, ale dobrym tempem. Jest fajnie. Warunki coraz gorsze, ale jechało nam się sympatycznie – powiedział Robert po zakończeniu OS-u nr 9. W sumie od początku rajdu Polacy wygrali 9 z 10 odcinków, a ich przewaga nad drugim Jurijem Protasowem wynosiła w tym momencie 2 minuty i 20 sekund.
Była to bardzo bezpieczna różnica przed trzecim i ostatnim dniem zmagań. Kubica i Baran pokazali wówczas, że zebrane w tym roku doświadczenie już procentuje. Ostatnie cztery etapy pojechali iście po „profesorsku”, kontrolując tempo i nie naciskając zbyt mocno.
– Jechaliśmy bardzo, bardzo wolno – stwierdził wówczas polski kierowca. Mimo tego jego przeciwnicy odrabiali zaledwie po kilka sekund na każdym z czterech pozostałych odcinków. Ostatecznie w klasyfikacji generalnej Rajdu Akropolu w kategorii WRC2 Kubica pokonał drugiego Protasowa aż o 1 min 30 s, a obecnego lidera mistrzostw świata Abdulaziza Al-Kuwariego o ponad 2 min i 13 sekund.
Zwycięstwo Kubicy jest wielką nagrodą zarówno dla niego samego, jak i dla jego prawdziwych kibiców, którzy nigdy nie zwątpili w jego powrót do motorsportu na najwyższym poziomie. Ta radość mogłaby pewnie przyjść nieco wcześniej, gdyby nie pech lub usterki samochodu we wcześniejszych rajdach tego sezonu. Fani Roberta wierzą jednak, że limit pecha już został wyczerpany, a fenomenalne zwycięstwo w Grecji zwiastuje początek pasma sukcesów.
Łukasz Sianożęcki