Polska siostra troszczy się o wykluczone dzieci
Piątek, 21 sierpnia 2026 (09:55)Publiczne szkoły w boliwijskim Oruro nie potrafią odpowiedzieć na potrzeby uczniów z trudnościami w nauce.
– Gdzie ci ludzie mają pójść? – pyta w rozmowie z Vatican News.
się wypasem. Ich dzieci często nie mają dokumentów
i wcześniej w ogóle się nie uczyły.
z ADHD i innymi zaburzeniami rozwojowymi. Szkoły radzą rodzicom, by zabrali dziecko i zgłosili się do sióstr. – Kiedy pojawia się dziecko z autyzmem albo z innym zaburzeniem,
to jest po prostu dodatkowa bieda – akcentuje s. Olszewska.
z trudnościami w nauce i dzieci wymagające specjalistycznej terapii. – Założyłyśmy ośrodek, bo taki jest nasz charyzmat, żeby pomóc tutejszym dzieciom z ulicy – wyjaśnia terezjanka.
dla dzieci w spektrum autyzmu i z ADHD oraz centrum edukacyjno-wychowawcze dla dzieci ulicy. W przypadku placówki w Oruro środki pozwalają szkolić miejscowe pracownice, pokrywać koszty dojazdów i materiałów oraz prowadzić salę stymulacyjną. – Ta pomoc Caritas pozwala
mi prowadzić ośrodek – podkreśla s. Olszewska.
do centrum jako trzylatka. Jej matka i babcia są osobami
z niepełnosprawnością intelektualną. Gdy szkoła nie potrafiła się z nimi porozumieć, siostry stanęły w obronie rodziny.
Dziś pomagają dziewczynce w nauce, a wszystkie trzy
mogą codziennie jeść w ośrodku.
się świetnie. Jej matka i babcia od trzeciej nad ranem pieką ciastka, które później sprzedają na rynku. – Wiedzą, że mogą tu ze wszystkim przyjść, cokolwiek się wydarzy – dodaje misjonarka.
wspólny: przygotować podopiecznych do samodzielnego
życia. – Chciałabym, żeby byli bardziej niezależni,
żeby byli bardziej samodzielni – podsumowuje terezjanka.