• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Wyrok na szkołę katolicką w Kępkach

Piątek, 31 maja 2013 (19:15)

Z Elżbietą Giedroyć, dyrektor Szkoły Podstawowej Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich w Kępkach, rozmawia Marta Milczarska

 

Szkole katolickiej w Kępkach grozi likwidacja. Co jest tego przyczyną?

– Stowarzyszanie Przyjaciół Szkół Katolickich, które prowadzi szkołę podstawową w Kępkach, zwróciło się do burmistrza gminy Nowy Dwór Gdański Jacka Michalskiego o przedłużenie umowy użyczenia budynku szkoły na następne lata.

Jednak burmistrz powiedział: „nie”.  Jest to tym bardziej dziwne, że szkoła świetnie się rozwija, od początku jej istnienia podwoiła się liczba uczniów uczęszczających do tej placówki. Kiedy obejmowałam szkołę w 2010 roku, było 20 uczniów, w tej chwili mamy 61. Dodam, że jest to szkoła podstawowa z oddziałem przedszkolnym, która otrzymała dekret biskupa jako szkoła katolicka.

Dzieci i rodzice są bardzo zadowoleni z edukacji w naszej placówce, czego dowodem jest zorganizowany dziś protest oraz zaangażowanie rodziców w obronę tej placówki podczas dzisiejszej sesji rady gminy. Atmosfera w naszej szkole jest wyjątkowa: miła i serdeczna, również z tego względu, że klasy są niewielkie, nie tak jak w szkołach samorządowych. Każdego ucznia w takiej niewielkiej klasie można lepiej poznać, lepiej nauczyć. Podkreślam także, że w naszej szkole funkcjonuje także nieodpłatne przedszkole, które w naszej okolicy jest bardzo potrzebne. Kępki to wieś popeerelowska, w której jest olbrzymie bezrobocie i bieda, i z pewnością jej mieszkańców nie będzie stać na posłanie dzieci do płatnych przedszkoli.

 

Skoro szkołę prowadzi stowarzyszenie, to znaczy, że również ją finansuje, czyli szkoła ta nie jest obciążeniem dla budżetu gminy?

– Szkołę prowadzi Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich, również pod względem materialnym. Gmina nie płaci na szkołę w ogóle, czyli nie ma żadnych zobowiązań wobec tej placówki, poza subwencją, którą otrzymuje z budżetu państwa środki na tę szkołę. Z pewnością nie obciąża ona pod względem materialnym budżetu gminy. Dodam, że Szkoła Podstawowa Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich w Kępkach przez ostatnie trzy lata bardzo się rozwinęła, przeprowadzono wiele remontów, które w sumie kosztowały nas 130 tys. złotych. A teraz ten budynek będziemy musieli opuścić.

 

Dziś odbyła się sesja rady gminy oraz protest rodziców. Jaka jest reakcja burmistrza na tę sytuację?

– Pan burmistrz nie liczy się w ogóle z wolą rodziców, nie liczy się z prośbami, nie liczy się z argumentami, kiedy udowadniamy mu, jak bardzo  ta szkoła jest potrzebna.

Burmistrz nie chce zgodzić się na przedłużenie umowy ze Stowarzyszeniem, nie argumentując i nie wyjaśniając,  jakie są tego przyczyny. Dla nas, nauczycieli, rodziców i mieszkańców, jest bardzo niepokojące, że burmistrz nie chce podać, na jaki cel będzie przeznaczony ten budynek, w którym teraz mieści się szkoła katolicka.

Podczas sesji powiedział, że odbędzie się ankieta społeczna dotycząca tego, co zorganizować w tym budynku. Jednocześnie informuje społeczeństwo, że rzekomo przeznaczył na szkołę 150 tys. zł z budżetu gminy. Co zresztą jest nieprawdą, ponieważ wszelkie opłaty ponosi Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich w Częstochowie.  

Po dzisiejszych protestach, pismach skierowanych do władz gminy burmistrz poinformował nas, że podtrzymuje swoją decyzję. Dlaczego niszczy się to, co dobrze działa? Nie wiem, co będzie dalej  z tą placówką. Burmistrz nie zamknie szkoły, ponieważ jej nie prowadzi, ale odmawiając jej przedłużenia umowy na budynek, w której się ona mieści, podpisuje na nią wyrok. W takim przypadku dzieci, które uczęszczały do naszej szkoły, będą musiały dojeżdżać do publicznej szkoły w Marzęcinie.

Dziękuję za rozmowę.

 

Marta Milczarska