• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Prezydent broni pomnika, który i tak zostanie usunięty

Piątek, 31 maja 2013 (16:46)

Do napisania listu otwartego Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie do prezydent Warszawy o demontaż pomnika Polsko-Sowieckiego Braterstwa Broni (tzw. Czterech Śpiących) – w sprawie, o którą już walczymy od dawna, w pewien sposób zobligowała nas wiadomość, że 19 czerwca na posiedzeniu Senatu zostanie zaprezentowany projekt ustawy o usunięciu z nazw dróg, ulic, mostów, placów i innych obiektów symboli ustrojów totalitarnych.

Z tego, co powiedział senator Platformy Obywatelskiej Bogdan Klich dla Radia Kraków 29 maja, wynika, iż sprawa jest omówiona z Bogdanem Borusewiczem, marszałkiem Senatu. Rozumiem przez to, że jest już zgoda polityczna PO i projekt ustawy zostanie przegłosowany.

Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz jest nie tylko prezydentem Warszawy, ale również wiceprzewodniczącą partii PO. Jak sobie wobec tego wyobraża teraz sytuację, że broni tego pomnika? Monument został zdemontowany w celu umożliwienia budowy drugiej nitki metra. Skierowano go do renowacji, która drogo kosztuje. Pomnik następnie ma wrócić na miejsce.

Rozumiem, że jakiś samorząd nie chce jakiegoś monumentu zniszczyć np. przy jego przesunięciu itd. Natomiast jeżeli zostaje z przyczyn obiektywnych rozebrany, to nie ma lepszej okazji, żeby się go pozbyć. W związku z tym, stanowisko pani prezydent – teraz jeszcze dodatkowo w aspekcie wysokiego prawdopodobieństwa przyjęcia przez Senat ustawy, która nakaże oczyszczenie przestrzeni publicznej w Polsce z symboli totalitarnych – brzmi nieracjonalnie i nielogicznie.

not. JD


 

Autor jest rzecznikiem Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

dr Jerzy Bukowski