• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Całoroczne święto wolności

Piątek, 31 maja 2013 (15:30)

Prezydenckie plany, by 2014 r. uczynić całorocznym świętem wolności w 25. rocznicę kontraktowych wyborów, są związane z pewnymi charakterystycznymi akcentami dla polityki historycznej, którą promuje od lat „Gazeta Wyborcza”.

A to środowisko nie tyle w powstaniu „Solidarności” i całym ruchu solidarnościowym, który zaczął się na początku lat 80., ile w Okrągłym Stole widzi mit założycielski III RP.

Wydaje się, że z tego powodu, iż Okrągły Stół dał środowisku „Gazety Wyborczej” władzę w Polsce – oczywiście dzieloną z komunistami – ale przede wszystkim władzę dusz, tzn. medialną, tę która porządkowała system ideowy w całej przestrzeni Rzeczypospolitej.

Jeśliby z kolei akcentowano mocno „Solidarność”, to zaraz po jej powstaniu przychodzi stan wojenny. A to już różnorakie zbrodnie i duszenie wolności przez Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka, czyli przez cały ten sowiecki system.

Ci sami ludzie będą później architektami Okrągłego Stołu. A ponieważ dla „Gazety Wyborczej” ten właśnie porządek jest istotny, prezydent Bronisław Komorowski, który bardzo mocno reprezentuje to środowisko w polityce historycznej, stara się to akcentować.

A jeśli tak, to Jaruzelski nie jest już zbrodniarzem związanym ze stanem wojennym. Tak ocenia się również Kiszczaka i wszystko inne, co dotyczy tego zamachu stanu. Zatem „Solidarność” 1980 r. czy 1981 r. nie specjalnie pasowała temu kierownictwu środowiska lewicy laickiej. Tymczasem Okrągły Stół – w szczególności Bronisław Geremek, który był szefem „podstolika politycznego” (powstaje wtedy „Gazeta Wyborcza”) – jest dla nich istotny. Prezydent Komorowski, akcentując i prowadząc politykę historyczną, absolutnie wpisuje się w codzienną wizję „Gazety Wyborczej”.

 

not. JD


Autor jest historykiem i politologiem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej

Prof. Mieczysław Ryba