Przywiązanie do wolności
Piątek, 31 lipca 2026 (20:56)Wybuch Powstania Warszawskiego nie był impulsywnym romantyzmem ani emocją – powiedział w piątek na placu Krasińskich w Warszawie, w przededniu 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, prezydent Karol Nawrocki.
Wybuch Powstania Warszawskiego nie był impulsywnym romantyzmem, bo wyrok na Warszawę i Polskę został wydany w 1939 roku – mówił w piątek na placu Krasińskich w Warszawie prezydent Karol Nawrocki.
Prezydent podkreślił, że uroczystości 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego z jednej strony są okazją
do oddania hołdu powstańcom, a z drugiej do refleksji
nad dramatem konieczności.
– Dramat konieczności wyglądał jak dramat antyczny,
jak tragedia antyczna, w której nie można było dokonać jednego, dobrego wyboru – zaakcentował Prezydent.
Określił powstańców mianem bohaterów i zaznaczył,
że byli gotowi oddać swoje życie za godność, człowieczeństwo, suwerenność i niepodległość Polski.
Prezydent dodał, że w historii naszego kraju statystyka
i kalkulacja zawsze przegrywały z tym, co – jak mówił – głęboko zakorzenione w „polskiej duszy”, czyli pragnieniem wolności i niepodległości.
– Wybuch Powstania Warszawskiego nie był impulsywnym romantyzmem ani emocją. Mogą mówić tak tylko ci, którzy zapominają, że wyrok na Warszawę i Polskę został wydany w roku 1939, a od roku 1939 w pracy organicznej, pozytywistycznej Polacy zbudowali największe podziemne państwo świata – ze swoimi sądami, edukacją, kulturą, sztuką, z największą podziemną armią świata – to nie jest impulsywny romantyzm – dodał prezydent Karol Nawrocki.
– Wnosimy do UE i do wspólnoty europejskiej także tę cechę, która jest naszą chlubą i którą zawdzięczamy właśnie wam, bo pokazaliście ją 1 sierpnia 1944 roku
i choć sami potrafimy oglądać się w swoim zwierciadle i nie potrzebujemy międzynarodowych recenzji [...] ta cecha to przywiązanie do wolności i niepodległości, którą świat szanuje, którą świat kocha, którą świat zna i wie, że Polacy zawsze dla wolności są gotowi walczyć – wskazał Prezydent, kierując swoje słowa do obecnych na uroczystości powstańców.