Nie wolno pogodzić się z wojną
Piątek, 10 lipca 2026 (17:54)„Czas potrzebny do pojednania będzie długi. Ale nawet jeśli jest nas niewielu, nigdy nie pogodzimy się z wojną i zniszczeniem” – mówił ks. kard. Pierbattista Pizzaballa podczas wizyty w Wenecji i Jesolo.
Ksiądz kard. Pizzaballa podkreślił, że przyszła odbudowa będzie wymagała ludzi gotowych „zaangażować się i podjąć ryzyko”, aby ostatnie słowo nie należało do nienawiści, urazy i zemsty, lecz do „prawdziwego i rzeczywistego pokoju”. Jak zaznaczył, głos pokoju dla Ziemi Świętej może mocno wybrzmieć właśnie z Wenecji – miasta kultury o międzynarodowym znaczeniu.
W rozmowie z dziennikarzami ks. kard. Pizzaballa wskazał, że mimo zawieszenia broni sytuacja w Gazie pozostaje niezwykle poważna. „Chrześcijan w Gazie pozostało 541. Stracili wszystko” – powiedział. Ludzie mieszkają w namiotach, bez kanalizacji, a dzieci potrzebują wsparcia psychologicznego, ponieważ wszystkie są straumatyzowane.
Kościół rozpoczął odbudowę szkoły obejmującej pełny cykl kształcenia. Zapisało się do niej 500 dzieci, a liczba uczniów ma zostać podwojona. Placówka prowadzi zajęcia, wydaje posiłki i pomaga odbudowywać wspólnotę. Patriarchat Wenecji wesprze projekt poprzez zbiórkę ofiar w parafiach oraz środki przeznaczone na dzieła miłosierdzia.
Podczas spotkania w Jesolo ks. kard. Pizzaballa przestrzegał przed dehumanizacją, która może prowadzić do dalszej katastrofy. „Są głębokie rany, których zabliźnienie będzie wymagało bardzo wiele czasu. Trzeba tworzyć przestrzenie służące życiu” – mówił. Apelował, by mówić o tym, co dzieje się w Ziemi Świętej, podtrzymywać zainteresowanie sytuacją w regionie, słuchać się nawzajem, a przede wszystkim – jako ludzie wierzący – modlić się.