• Niedziela, 5 lipca 2026

    imieniny: Antoniego, Karoliny, Marii

Ziemia wolności

Niedziela, 5 lipca 2026 (10:40)

Najlepsze dopiero przed nami – oświadczył prezydent USA Donald Trump podczas przemówienia wygłoszonego
w Waszyngtonie w sobotę wieczorem czasu miejscowego (w niedzielę rano w Polsce) z okazji 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych.

Przemówienie zostało opóźnione z powodu zagrożenia burzą.

– Dobry wieczór, Ameryko! Jeśli wam się wydaje, że to było łatwe, to nic bardziej mylnego – podkreślił Trump
na początku przemówienia, które rozpoczęło się z około 1,5-godzinnym opóźnieniem w związku z ewakuacją
parku National Mall z powodu zagrożenia burzowego.
Ze względu na ryzyko goście musieli schronić się
w okolicznych budynkach. Gdy zagrożenie minęło,
teren wydarzenia otwarto ponownie i publiczność
zaczęła wracać na widownię po kontroli bezpieczeństwa.

– Chcę podziękować wszystkim, bo zrobiliście to,
co należało. Zobaczyliście błyskawice, a ja powiedziałem: „nie ma mowy”. Nawet jeśli miałbym przemawiać do jednej osoby o czwartej nad ranem, i tak tu będę. Nie ma mowy, żeby cokolwiek nas powstrzymało – wskazał Trump.

– Ten kraj jest domem wolności. To ziemia wolności,
a ta flaga jest sztandarem najbardziej niezwykłego, wyjątkowego i niesamowitego narodu, jaki kiedykolwiek istniał na ziemi – oświadczył prezydent. Zapewnił,
że dziś USA są „silniejsze, bardziej wolne, bogatsze, bezpieczniejsze i dumniejsze niż kiedykolwiek wcześniej”.

Podobnie jak w piątek podczas przemówienia pod górą Rushmore, Trump mówił też o komunizmie i konieczności uchwalenia ustawy „Save America Act”. Na scenę zapraszał amerykańskich weteranów i członków ich rodzin oraz astronautów.

– Ameryka nigdy nie będzie krajem komunistycznym
– zadeklarował Trump. – Nasi żołnierze nie walczyli
z komunizmem na polach bitew całego świata po to,
by to zagrożenie znów podniosło łeb tutaj, w Ameryce.
Nie pozwolimy, by do tego doszło. Tego rodzaju zagrożenie trzeba powstrzymać natychmiast, zanim zdąży się rozwinąć. To tak jak z nowotworem: trzeba go wyciąć,
i to jak najszybciej – oznajmił prezydent, który w ostatnim czasie kilkukrotnie atakował przeciwników politycznych, nazywając ich „komunistami”.

– Ameryka wróciła i chcemy utrzymać jej wielkość. Dokonamy tego, przyjmując ustawę „Save America
Act”, która przewiduje, że wszyscy wyborcy będą musieli okazać dokument tożsamości, a także przedstawić
dowód obywatelstwa. Nie będzie również głosowania korespondencyjnego, z wyjątkiem przypadków choroby, niepełnosprawności, służby wojskowej lub podróży [uprawnionej do głosowania osoby – PAP]. Dzięki temu
nie będzie już oszustw wyborczych. To bardzo proste
– kontynuował prezydent, który od dawna żąda,
by republikanie przegłosowali tę ustawę.

Donald Trump przekonywał też Amerykanów, że kraj „dopiero się rozpędza”. – To, co najlepsze, jest jeszcze przed nami. To dopiero świt złotej ery Ameryki. W tę
250. rocznicę i Dzień Niepodległości deklarujemy, tak jak uczynili to nasi przodkowie 2,5 wieku temu, że dla naszego kraju, dla naszych dzieci i dla sprawy wolności wyniesiemy Amerykę na nowy poziom, na poziom, jakiego dotąd nie osiągnęła. Uczynimy ją większą, lepszą i silniejszą, a także będziemy ją kochać jeszcze bardziej – oświadczył Trump.

Po zakończeniu jego wystąpienia, które trwało około
35 minut, odegrano hymn państwowy i rozpoczął się
pokaz fajerwerków, który Trump zapowiadał jako „największy w historii”.

JG, PAP