• Sobota, 4 lipca 2026

    imieniny: Elżbiety, Teodora, Ramona

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Budowanie przewagi

Sobota, 4 lipca 2026 (09:29)

Rosnąca zależność Niemiec od polskiego przemysłu daje nam szansę na wzmocnienie pozycji politycznej.

Polska stała się jednym z najważniejszych partnerów handlowych Niemiec. W 2024 r. niemiecki eksport do naszego kraju osiągnął wartość około 94 mld euro, a więc był już większy niż eksport do Chin. W 2025 r. sprzedaż niemieckich towarów do Polski wzrosła do poziomu szacowanego na 100-113 mld euro. Według różnych zestawień Polska znajduje się dziś w ścisłej czołówce najważniejszych partnerów handlowych Niemiec, zajmując miejsce obok takich potęg, jak Stany Zjednoczone, Francja czy Holandia, wyprzedzając Szwajcarię, Włochy, Wielką Brytanię czy Chiny. – Niemcy przez lata były gospodarczym gigantem, Polska zaś chłonnym rynkiem zbytu i zapleczem produkcyjnym. Dziś ten obraz coraz bardziej się zaciera – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Sławomir Jankiewicz, ekonomista z Uniwersytetu WSB Merito w Poznaniu.

 

Nadal nie ma mowy o pełnej równowadze, bo niemiecka gospodarka pozostaje znacznie silniejsza od polskiej, jednak zmiany zachodzące w ostatnich latach są na tyle wyraźne, że zaczynają wpływać nie tylko na ekonomię, ale także na politykę. – To otwiera nowe perspektywy. Niemcy muszą się liczyć z naszym zdaniem, żeby nie stracić dużego, dobrze rokującego rynku. Sprawą otwartą pozostaje to, czy rząd – ten i kolejne – będzie chciał przekuć te możliwości na konkretne profity polityczne – mówi nam prof. Mieczysław Ryba, politolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

 

Drodzy Czytelnicy, Polska stała się dla Niemiec rynkiem liczącym niemal 38 mln konsumentów, a jednocześnie jednym z najważniejszych ogniw europejskiego przemysłu. Nie jest już tylko rynkiem taniej produkcji. Więcej na ten temat możemy przeczytać TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

 

Rafał Stefaniuk, „Nasz Dziennik”